Pytanie do kodoklepów i yamlowców wszelkiej maści. Jak trudno jest obecnie dostać kontrakt u Jankesa albo zamożniejszego Azjaty? Obstawiam że bycie niezależnym konsultantem bez pośrednika graniczy z cudem (może się mylę?). Macie jakieś zagraniczne alfonsiarnie/job boardy godne polecenia? Inne pytanie czy warto się pchać w taką zabawe? Obecnie mam +/- polski sufit zarobkowy. Piszę plus minus bo wiadomo, zawsze można mieć więcej ale za kilkanaście % podwychy nie mam ochoty robić nadgodzin,
Czajn1czek




