Zawsze biegam w średnich pancerzach. Za bardzo lubię znaki, a boost do regeneracji wytrzymałości jest nieoceniony. W swojej próżności wybierałem Wilka, albo Mantikorę, bo ładnie się prezentują. Teraz skusiłem się na Gryfa i te bonusy są po prostu kapitalne. Niejeden czarodziej ugiąłby się przed potęgą moich znaków, w tym Yennefer. Gdyby zawędrowała do Toussaint i zaczęła mi robić wyrzuty, to jestem gotowy ( ͡°͜ʖ͡°) Inna sprawa,
@bartleby: Możesz mieć Mantikorę i rzucać znaki jak w booście z Gryfa. Jest taka umiejętność Kontrola Gniewu - rzucasz znaki kosztem adrenaliny, do tego najlepszą obroną jest atak i wtedy adrenalinę wbijasz akcjami defensywnymi. No i sru - 5 razy Igni pod rząd. Skupieniem przy pełnej adrenalinie też moc znaków podbijesz. No i ten zapasowy eliksir albo petarda też się przyda, a Wiesiek wygląda zgrabnej ( ͡°͜ʖ
@ostoja: Czytałam wszystkie tomy po kolei, i właśnie przez to rozbicie bo "ilość stron przekracza nasze zdolności wydawnicze" wypadłam z rytmu historii. I to na tyle że zaczęłam czytać drugą część, ale jakoś nie mogę doczytać tego do końca.
Większość reklam w #telewizja #tv tak mnie w-----a, ze mam ochote pilotem w kineskop rzucić. Ale ta jest wyjatkiem, tak zabawnej i z pomysłem to już dawno nie było ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
Ehhhhh, 27 lat, cale zycie odrzucany przez rozowe paski, ktore wolaly lobuziakow... W gimbazie myslalem, ze dostane w licbazie rozowego, w licbazie, ze w studbazie, studbaza minela i ciagle jeszcze myslalem, ze go dostane az w koncu sie obudzilem, ze tak sie nie stanie bo te wola Chada Thundercocka... #tfwnogf #rozowepaski
@wyjde_z_przegrywu: Nie jesteś sam - przegryw to nie tylko domena niebieskich. Różowa. lat 27, sytuacja kopiuj-wklej. Całe życie #foreveralone, friendzonowana przez niebieskich. Dobra kumpela do pogadania o grach, ale nic ponadto. Kiedyś się tym bardzo przejmowałam, teraz staram się na to nie zwracać uwagi bo, od tego to co najwyżej depresji można dostać. Moja babcia mówi tak: "Kto jest komu przeznaczony, ten na drodze rozkraczony". U niej
@wyjde_z_przegrywu: Szczerze, tindera jeszcze nie próbowałam. Kilka lat temu zniechęciłam się do portali randkowych. Co do gier - wszystko co ma ciekawą fabułę jest miodne, nie ma konkretnego gatunku. Co do tytułów które szczególnie długo katowałam Skyrima, Mass Effect, Assasins Creed. Dalej chociażby świetny był dla mnie Bioshock. Sporo czasu spędziłam grając w Wiedźmina (wszystkie części), a tak zupełnie na świeżo to z dwa tygodnie temu skończyłam tryb fabularny w
@wyjde_z_przegrywu: Z tytułów konsolowych, dawno dawno temu jak miałam jeszcze PS2 to katowało się God of War i to było piękne. (ง✿﹏✿)ง
A wracając do tindera - do owego cuda potrzebne są zdjęcia. A tak szczerze mówiąc, niezbyt lubię sobie takowe robić. Bardzo krytycznie do nich podchodzę. Dlatego na fb ciągle triumfy święci jedno i to samo sprzed kilku lat. A niebieskich niby więcej,
@wyjde_z_przegrywu: Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale musisz zmienić sposób myślenia. Miej głęboko w czterech literach co mówią o tobie inni, nie przejmuj się nimi. Nigdy wszystkich nie zadowolisz, a dołując się w ten sposób tylko spadasz po spirali w stulejarstwo. Znajdziesz w końcu swoją różową, a wtedy wszystkim niedowiarkom gęba się zamknie.
____________________________ Taki ze mnie psycholog, a sama ostro piwniczę. ( ͡°͜ʖ͡°)
@slepauliczka: Ja też, ja też! Gdzie jest początek kolejki?
@wyjde_z_przegrywu: Bez żadnego zaangażowania, to co najwyżej katar możesz dostać. Zamiast tylko narzekać, zacznij działać. Jakieś zainteresowania masz, prawda? Zapisz się do grupy zrzeszającej takich ludzi, a może poznasz swoją różową? Ja na przykład wybieram się w tym roku na zlot fanów fantasy, co by poznać nowych ludzi. Różowe i niebiescy nie leżą na ulicy.
Mirki, szukam anime podobnego do vampire hunter d, albo castlevani netflixa lub devil may cry, chodzi o cos bardziej doroslego i brutalnego, znacie cos co moze mi sie spodobac? #anime
@Dranzer888: Nie do końca Vampire Hunter, ale zdecydowanie nie puściłabym tego dziecku - choć opening bywa mylący. Obejrz sobie Death Parade, ewentualnie Death Billards bo od OAVki się zaczęło, a klimat jest podobny.
Nie potrafię powoli oglądać anime, wszystko muszę zawsze zobaczyć od razu. Pobieram sobie jakiś tytuł, żeby oglądać sobie 1-2 odcinki przed spaniem, a jak zawsze kończy się obejrzeniem wszystkiego w jeden wieczór i nieprzespaną nocką.
Obejrzałbym jakąś jakościową bajkę w której główny bohater/bohaterowie nie jest biało-rycerzem do porzygu, tylko chłodnym s--------m, egoistą dążącym po trupach do celu, bardzo pod tym względem podobały mi się postacie Leloucha z Code Geass i Momongi z Overlorda. Jak znacie coś ciekawego, to czekam na propozycje ( ͡°͜ʖ͡°) #anime #mangowpis #kiciochpyta
Emiya Kiritsugu jest najtragiczniejszą postacią w bajkach ever, jego historia to udręka na kółkach. Nie żałuję ani chwili spędzonej z tą bajką, a dla tych którzy chcą się zabrać za fejty polecam zrobić jak ja: najpierw Fate Stay/Night, a dopiero potem Fate/Zero - w tej kolejności robi to więcej sensu, o dziwo.
@jtank: A oglądałeś Gakkou Gurashi? Może nie jest to anime 10/10, ale pierwszy odcinek oglądany bez czytania żadnych spoilerów i przede wszystkim zrażania się co do treści (słodkie dziewczynki robią słodkie rzeczy) może pod koniec zaskoczyć.
A sam Emiya to zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci w całym Fate'owym uniwersum. W ogóle Zero jest w mojej opinii świetną serią.
Wzrost zresztą znaczenia dla mnie nie ma. A ocenianie kogoś na tej podstawie to dla mnie kretyństwo.