@neverlate: zwykły blady leszcz poubierany w drogie szmaty. Może mieć najdrozsze itemy i najlepsze samochody, ale gen przegrywa na liścia zawsze w nim pozostanie ;)
Wiecie, co ma wspólnego Mateusz z Warszawy i Pani Jadwiga? OBOJE NIE ISTNIEJĄ.
Onet i Wyborcza to obecnie kreatorzy wizji ludzi koło 50-tki. Nadal w kraju decyzyjnych finansowo, ale niekoniecznie rozumiejących media społecznościowe. Ubrana w kreskę, której najwyraźniej nie rozumie, Pani Jadzia nie napisze do gazety, gdy tylko spadnie WIBOR (statystyczny kredytobiorca nie śledzi wskaźnika na codzień, a ten spadł na ten moment nieznacznie).
@Trabancik: to jest jedna rzecz, bo też irytują mnie ci ludzie używający AI do byle gówna. Zastanawiam się, czy za pomocą takiego modelu językowego można manipulować tymi NPCami po uprzednim nakarmieniu go odpowiednimi danymi.
W wieku od 60 do 65 lat statystyczna kobieta pobierze 186 tys. zł w postaci świadczeń emerytalnych. W tym samym okresie statystyczny mężczyzna wpłaci do budżetu 151 tys. zł w postaci składek i podatków.
@Pokojowa: to nie jest żadne państwo ani naród, to największa na świecie stacja benzynowa kontrolowana przez mafię, niczego dobrego się po nich spodziewać nie można
Wiecie co jest naprawdę śmieszne? Że jak już za X lat każdy będzie wiedział że beton to był największy szwindel 3RP - to nikt nie będzie winny....
Do tej pory wg mnie największym szwindlem jest(oczywiscie poza tym że rządzi popis) mit lepszego życia po studiach, a nie ma komu być slusarzem czy spawaczem czy innym kierowca autobusu miejskiego. Tak jakby to nie była praca, tak jakby ludziom poza korpo i kierowniczymi stanowiskami
@del855: Pracowałem w kołchozie 3 zmianowym i pracuję w korpo. Skończyłem technikum i nie miałem pomysłu co dalej, więc był kołchoz przez kilka lat.
Nigdy więcej. Praca na 3 zmiany to najgorsza męczarnia jakiej doświadczyłem, powrót po nocy o 6 rano gdzie raz ocknąłem się na przeciwległym pasie jadąc samochodem xD
Zacząłem studiować zaocznie IT i to był największy hardkor, praca na 3 zmiany ze studiami w weekend. Bywało tak,