Jako, że Polska rozważa zakup szwedzkich okrętów podwodnych, to warto przypomnieć historię ogromnego konfliktu przemysłowego pomiędzy Niemcami oraz Szwecją, który zakończył się dopiero kilka lat temu. Kapitał nie ma narodowości, a istnienie UE oznacza bezwarunkową jedność i współpracę? Nic z tych rzeczy, poniższa historia niech będzie przestrogą dla wszystkich Polaków, którzy naiwnie wierzą w dobre intencje w sektorze przemysłu zbrojeniowego.
W 1999 r. Szwecja była jednym z czołowych producentów okrętów podwodnych na świecie, a ich produkcją zajmowała się kontrolowana przez szwedzki rząd spółka Kockums AB. Szwedzi zdecydowali się jednak na prywatyzację swojej stoczni, która została zakupiona przez niemiecką spółkę HDW (przejętą potem przez innego niemieckiego giganta - Thyssen Krupp). Celem tej transakcji było wzmocnienie potencjału finansowego oraz rozwojowego szwedzkich stoczni, które przygotowywały się do produkcji swojego najnowszego dzieła, okrętów podwodnych A26.
Wkrótce okazało się, że niemieccy nabywcy (również topowi producenci okrętów podwodnych) próbują na wszelkie sposoby blokować rozwój okrętów A26, zasłaniając się ,,nieprzewidzianymi kosztami", które program ten może generować. Przepychanki w tym temacie ciągnęły się latami. W końcu stało się jasne, że celem Niemców wcale nie była wspólna działalność i współpraca przy projektowaniu kolejnych generacji szwedzkich okrętów podwodnych, a wyeliminowanie konkurencji i przy okazji wykorzystanie potencjału intelektualnego oraz technologicznego szwedzkich inżynierów oraz spółki.
Szwedzki
W 1999 r. Szwecja była jednym z czołowych producentów okrętów podwodnych na świecie, a ich produkcją zajmowała się kontrolowana przez szwedzki rząd spółka Kockums AB. Szwedzi zdecydowali się jednak na prywatyzację swojej stoczni, która została zakupiona przez niemiecką spółkę HDW (przejętą potem przez innego niemieckiego giganta - Thyssen Krupp). Celem tej transakcji było wzmocnienie potencjału finansowego oraz rozwojowego szwedzkich stoczni, które przygotowywały się do produkcji swojego najnowszego dzieła, okrętów podwodnych A26.
Wkrótce okazało się, że niemieccy nabywcy (również topowi producenci okrętów podwodnych) próbują na wszelkie sposoby blokować rozwój okrętów A26, zasłaniając się ,,nieprzewidzianymi kosztami", które program ten może generować. Przepychanki w tym temacie ciągnęły się latami. W końcu stało się jasne, że celem Niemców wcale nie była wspólna działalność i współpraca przy projektowaniu kolejnych generacji szwedzkich okrętów podwodnych, a wyeliminowanie konkurencji i przy okazji wykorzystanie potencjału intelektualnego oraz technologicznego szwedzkich inżynierów oraz spółki.
Szwedzki















#dancewiththedead #synthwave #80s #spotify
źródło: comment_vIiasfbwQZxAFqZgbIH4fAaFawQTTI9b.jpg
Pobierz