#anonimowemirkowyznania
Mirko, pomusz…
Od zawsze byłem osobą w miarę przedsiebiorczą. Ta sytuacja stworzyła mi w ostatnim czasie sporo „problemow”- przede wszystkim zacząłem bardzo dużo zarabiać. To gdzie ten problem? Otóż okazuje się, że rodzina i przyjaciele nie są w stanie pojąć mojego obecnego poglądu na świat, przez co nie mogę się z nimi dzielić swoimi spotrzeżeniami, poglądami czy planami dotyczącymi następnych kroków ponieważ moja rzeczywistość jest dla nich totalną abstrakcją. Oczywiście
Mirko, pomusz…
Od zawsze byłem osobą w miarę przedsiebiorczą. Ta sytuacja stworzyła mi w ostatnim czasie sporo „problemow”- przede wszystkim zacząłem bardzo dużo zarabiać. To gdzie ten problem? Otóż okazuje się, że rodzina i przyjaciele nie są w stanie pojąć mojego obecnego poglądu na świat, przez co nie mogę się z nimi dzielić swoimi spotrzeżeniami, poglądami czy planami dotyczącymi następnych kroków ponieważ moja rzeczywistość jest dla nich totalną abstrakcją. Oczywiście





























Uważacie że nie ma różowych przegrywów?
Na każdym etapie swojej edukacji miałam koleżanki na ogół były to znajomości nie wykraczające poza mur szkoły. Czasami to ja zrywałam znajomość, bo po odsunięciu na bok tematów "służbowych" okazywało się że na dłuższą metę brak wspólnych tematów, bądź po dłuższej znajomości okazywało się że dana osoba zaczyna mnie w------ć i ogólnie nie nadajemy na wspólnych falach. W innych przypadkach, po skończeniu szkoły ot
@niochland: Zwróć uwagę:
Bo to nie jest sztuka znaleźć kogokolwiek, jak się wielu mirkom wydaje, a właśnie kogoś wartościowego, sensownego.