Zazwyczaj nie wrzucam nic politycznego, ale poziom absurdu w tych wyborach aż prosi się o komentarz.
Do wyboru mamy:
– dość przeciętnego, ale przewidywalnego polityka z doświadczeniem w Europie, który pozwoli rządowi kontynuować jakieś sensowne decyzje w zakresie obrony, energetyki, relacji z UE i nowym kanclerzem Niemiec,
albo
– prezydenta z łapanki, z mocno niejasnym życiorysem, który z definicji ma blokować wszystko, co zrobi obecna władza – nawet kosztem państwa. Taki prezent dla Waszyngtonu i Moskwy
Do wyboru mamy:
– dość przeciętnego, ale przewidywalnego polityka z doświadczeniem w Europie, który pozwoli rządowi kontynuować jakieś sensowne decyzje w zakresie obrony, energetyki, relacji z UE i nowym kanclerzem Niemiec,
albo
– prezydenta z łapanki, z mocno niejasnym życiorysem, który z definicji ma blokować wszystko, co zrobi obecna władza – nawet kosztem państwa. Taki prezent dla Waszyngtonu i Moskwy


























Nigdy nie głosowałem za duopolem. Za młodu jako kuc na Korwina, a później na Mentzena.
Ale te wybory chyba zrobię plamę na honorze i zagłosuje za Tęczowym. Bo no ku@#%@#% bez przesady, żeby gangus był prezydentem. Kurde, ludzie. Wszystko ma swoje granice.
#wybory #polityka