@KZ_89: @plnk: @pierozkovy: Widziałem kiedyś filmik/gifa ze streama jak jakis anonymous kuc siedzi w ciemnym pokoju, w masce przez kompem, a nagle drzwi otwiera jego matka czy tam babcia, włącza światło i przynosi obiad/kolacje.
ZNACIE TE LASKI, NIE? XD NIEOBLICZALNE, TAKIE SĄ NAJLEPSZE, TAKIE "POZYTYWNIE P----------E" SZALONE. PMS, DARCIE RYJA, ŻRE BO PŁACZE, PŁACZE BO GRUBA, WINKO Z KOLEŻANKAMI DO PORZYGU, NA DVD KOMEDIA ROMANTYCZNA, Z GRAMOFONU MYSLOVITZ, A NA DOJEBKĘ EKOLOGICZNE CIASTECZKA OWSIANE I ORGANICZNA KAWA Z MLEKIEM SOJOWYM. SKOK W BOK Z ENRIQUE BO HORMONY KAZAŁY, GORĄCY TEMPERAMENT XDDDD ALE JAK MNIE NIE ZNIESIESZ GDY JESTEM NAJGORSZA TO NIE ZASŁUGUJESZ NA MNIE GDY JESTEM
Przesłuchanie do akademii muzycznej. Przychodzi skrzypek, prowadzący gra mu dźwięki, na co skrzypek perfekcyjnie odpowiada: - fis, gis, d, cis, b, a Następnie przychodzi pianista, efekt ten sam, wszystkie dźwięki odgadnięte. W końcu przychodzi perkusista, prowadzący gra mu dźwięk. - Hm... można jeszcze raz? - odpowiada perkusista. Prowadzący gra jeszcze raz ten sam dźwięk. Na co perkusista:
Kobieta bije torebką po głowie uczestnika marszu neonazistów. Dorastała w okupowanej Polsce, była więźniem w obozie koncentracyjnym. Växjö, Szwecja, 1985r. #fotohistoria
For conspicuous gallantry and intrepidity at the risk of his life above and beyond the call of duty:
Captain Ben L. Salomon was serving at Saipan, in the Marianas Islands on July 7, 1944, as the Surgeon for the 2nd Battalion, 105th Infantry Regiment, 27th Infantry Division. The Regiment’s 1st and 2d Battalions were attacked by an overwhelming
@physicist: @ryo1987: Pisałem, ze na tym obrazku jest ta historia trochę przekłamana. Ponieważ zabił 7 japończyków w namiocie, pierwszy przyszedł sam i dźgnął bagnetem rannego żołnierza amerykańskiego, potem wbiegło kolejnych dwóch, kiedy Ben ich zabił wtedy dopiero pojawili się ci czterej opisani na tym obrazku. Potem zabił kolejnych dwóch (obsługę karabinu maszynowego), no i Ben nie strzelał z biodra tylko ze stacjonarnego karabinu maszynowego, lecz świadkowie nie widzieli
A było to tak. Kiedy Janusz Mikke herbu Korwin dziecięciem był jeszcze, piastunkę jego, zatrudnioną na umowie zlecenia, dobrej umowie, zmorzył sen. Wspiął się tedy Janusz Mikke herbu Korwin na wysokie drzewo. I ujrzał z drzewa wysokiego jak socjalizm Polskę toczy. Ujrzał młodzieńców o pulchnych twarzach, którzy zdążali do państwowej szkoły by pobrać nauki z ustalonego odgórnie programu. Ujrzał starców, którzy umierali w państwowym szpitalu. Ujrzał dzikiego kota dachowca szarego a czarnego,
Mój bratanek ma 10 miesięcy i ostatnio ząbkuje. Jego mama, czyli moja szwagierka, przygotowuje mu takie owocowo-mleczne lody, które podobno przynoszą mu ulgę. Mały je wcina bardzo chętnie, jego mama przygotowuje codziennie świeżą partię.
Poprosili mnie, abym popilnował dzieciaka, bo musieli wyjść we dwójkę. Po jakimś czasie poczułem ochotę na coś słodkiego. Pomyślałem, że jak zjem jednego takiego loda, to nic złego się nie stanie. Okazał się naprawdę super smaczny, dużo lepszy niż
Na rozluźnienie atmosfery - jedna z moich ulubionych past.
Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w supermarkecie czekając w kolejce do kasy. Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!). Bez zastanowienia odpowiedziałem, że nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości moich otworów
@ibeafraidi: Kurdebele, czytałem tę pastę dobre 7 lat temu na jakimś kretyn.com czy innym bashu, pewnie krążyła jeszcze na płytach CD podpisanych flamastrem jako "Śmieszne" ;s
@sureshot: Nie zgodzę się, że zestawienie tych kwestii jest nieuprawnione.
Oba te przypadki to sytuacje, w których grupa interesu domaga się specjalnego traktowania i finansowania ze strony podatników. To samo tyczy się także prezesów i bankierów, którzy wypompowali zyski z firmy doprowadzając ją na skraj upadku, a potem stosują bandycki szantaż wobec społeczeństwa: "dofinansujcie nas, bo się ekonomia posypie".
Tematem mojego wpisu nie jest ani bezmyślność kredytobiorców, ani problem restrukturyzacji kopalń, ale
Na prerii wojownik Apaczów spotyka kowboja. Jako, że jeden nie zna języka drugiego, indianin postanowił porozumieć się na migi.
Pokazuje kowboja palcem wskazującym. Ten zaskoczony podnosi dwa palce ku górze (taki gest Solidarności). Na to indianin jedną ręką robi gest, jakby wygładzał prześcieradło na łóżku, po czym łączy dwie dłonie tworząc trójkąt. Na to kowboj sunie powoli ręką w poziomie, jednocześnie falując dłonią. Apacz widząc, że nic z tego nie będzie zrezygnował i wrócił
źródło: comment_ibnRgNR6vAIw6x5r3XRJgWB3LJWEQd7f.jpg
PobierzTen szybko zdejmuje maske, zmieszanie, heh...