#przegryw chciałbym mieć chłopaka femboya albo trans dziewczyne, ale tacy pewnie mają większe wymagania niż faktyczne różowe. Z resztą na jakąkolwiek miłość partnerską mogę sobie pomarzyć, niestety. Ale najbardziej boli że to chłopy co regularnie pryczą, mając swoje "najznakomitsze" jeszcze tagują narzekając o najmniejsze pierdoły. Jak to @noname3004 w swoim ostatnich wpisów napisał Bezczelność stopnia najwyższego
#przegryw gdybym był gejem to bym nic nie robił w kwestii związkowej, bo prawda jest taka że nawet gej nie chciałby upośledzonego maminsynka bez umiejętności społecznych
#przegryw chlop sobie zrobił małą drzemke i śnił mu się koszmar że po wypiciu 1 piwa zaczął ślepnąć i panicznie podszedł do lustra to zamiast normalnych tęczówek były w kolorze bladoczerwonym jakby powoli tęczówki zanikały dla jego
Słuchajcie, byłem dziś z wówczas jeszcze nieoficjalną dziewczyną na zaćmieniu słońca Tak jak dziś pisałem wziąłem koc, kupiłem winogrona, zrobiłem lemoniadę Przyjechaliśmy godzinę wcześniej więc sobie pogadaliśmy, zrobiłem jej masaż pleców, później ona mi Było bardzo romantycznie, nawet jak na moje standardy Czwarte nasze spotkanie i wciąż się nie ruchalismy ale w sumie nawet mi na tym nie zależy Bo od dziś oficjalnie jesteśmy parą
@Arutam2002: W sumie to większość ssaków dokonuje z perspektywy człowieka niemoralnych czynów. Sama moralność jest zresztą dosyć płynna i jest tylko wytworem ewolucji, który ma umożliwić sprawną koordynacje w zakresie grupy. Nie ma sensu ślepo za nią podążać bardziej opłacalne dla jednostki jest naginanie jej wedle potrzeby, także wszystko się ze sobą zgadza jeśli rozchodzi się o przewidywania natury i świata "normictwa".
#przegryw Stan tagu jest jaki jest, ale mimo wszystko ciesze się że tu trafiłem, bo mimo wszystko reluje tu z paroma osobami, a przed odkryciem wykopu nie miałem z kim się utożsamić w związku z tym jakim odludkiem społecznym byłem, gdzie nawet osoby uchodzące za ciche i "autystyczne" nerdy w szkole, były przy mnie oskarkami
@Arutam2002: To chyba jedyne miejsce, gdzie mam szansę na chociaż powierzchowną relację z innymi ludźmi, bo w domu o to ciężko - ojciec chleje, mama wiele rzeczy zbywa (choć jest mimo wszystko w porządku), a o znajomych to mogę pomarzyć. Ponadto to taka Agora, na której mogę wyrażać swój ból, śmieszność i frustracje.
W istocie tak jest, brutalne