Czołem inwestorzy,
Pytanie z prośbą o konkretne odpowiedzi bez offtopu.
Załóżmy, że mam 300k PLN na koncie i mam dwie opcje:
1) Kupuję za nie mieszkanie na wynajem (4-5% zwrot po miesięcznych opłatach i podatkach)
2) Kupuję mieszkanie na kredyt (50k wkładu własnego) i najemca spłaca raty (4,4% RRSO @ 20 lat), a reszta ląduje na lokacie (250k @ 2,7%).
Pytanie z prośbą o konkretne odpowiedzi bez offtopu.
Załóżmy, że mam 300k PLN na koncie i mam dwie opcje:
1) Kupuję za nie mieszkanie na wynajem (4-5% zwrot po miesięcznych opłatach i podatkach)
2) Kupuję mieszkanie na kredyt (50k wkładu własnego) i najemca spłaca raty (4,4% RRSO @ 20 lat), a reszta ląduje na lokacie (250k @ 2,7%).











Przez wzgląd na obecną demografię w Polsce:
http://telegrafdemograficzny.bblog.pl/i/blog/users/192156/files/Image/populationPyramid_Region_php7.jpeg
Chyba nikt już nie wierzy w emeryturę z ZUSu. Niestety, z podobnego powodu, nieruchomości nie dają nam szans na przyzwoity zwrot/dochód z najmu w perspektywie 30 lat.
Ja osobiscie w nieruchomości inwestuję i w kraju i za granicą. Z giełdą zaczynam przygode i myślę, że tam też się bedzie zarabiało.