Zanim pojawią się te wszystkie #gownowpis o tym jaka to matura nie jest banalna i beka ze stresujących się licealistów to pragnę podkreślić:
Matura to nie to samo co twój uber ciężki kolos na studiach, bo jak #!$%@? maturę to czekasz rok na poprawę, bez możliwości kontynuowania nauki albo jeśli poprawiasz tylko jeden przedmiot to we wrześniu i tak w zasadzie jest po rekrutacji, więc można sobie raczej odpuścić jakiekolwiek sensowne stacjonarne studia.
Jak #!$%@? termodynamikę 3 razy pod rząd to po uiszczeniu w dziekanacie opłaty w postaci kilku podobizn Władysława Jagiełły masz cały kolejny semestr na zdanie przedmiotu nie przerywając nauki.
@Choir: chciałbym mieć tyle odwagi co Ty, ja jakoś nie potrafiłbym się wyprowadzić z Polski, chcę tu mieszkać, głosuję zawsze na coś poza PIS/PO ale i tak ludzie w nich brną. Jak ma być dobrze w tym kraju, przecież jeszcze młodsi ludzie którzy powinni się interesować tym co będzie mają wybory w dupie. To przykry poniedzialek i to nie dlatego, że ktoś wygrał a ktoś przegrał tylko dlatego, że ludzie
DZIĘKI LIKWIDACJI MIEJSC PARKINGOWYCH ULICE ZNÓW TĘTNIĄ ŻYCIEM
Kiedy cztery lata temu ruszyły pracę związane z likwidacją miejsc parkingowych na jednej z głównych arterii Warszawy – ulicy Świętokrzyskiej, najbardziej protestowali kierowcy. Używali tych samych argumentów, co właściciele samochodów w Paryżu, Toronto, Buffalo czy Oslo. Ich zdaniem likwidacja miejsc parkingowych, miała doprowadzić do zniknięcia z ulicy życia i przyczynić się do spadku obrotów w okolicznych sklepach i punktach usługowych. Bo klienci nie mają gdzie zostawiać swoich samochodów przestaną do nich przychodzić.
Tyle że nic podobnego się nie stało, wręcz odwrotnie Świętokrzyska zaczęła tętnić życiem. Mimo, że dzięki likwidacji miejsc parkingowych poszerzona została przestrzeń dla pieszych w pogodne popołudnia czasami na chodniku brakowało miejsca. O tym że właściciele samochodów walcząc z niekorzystnymi z nich punktu widzenia likwidacją miejsc parkingowych używają populistycznych haseł, nie mających odzwierciedlenia w rzeczywistości potwierdzają badania przeprowadzone w Toronto.
@Finster: Jakoś nie do końca chce mi się wierzyć w to że trudniejszy dostęp do centrum oznacza więcej klientów tego samego typu co wcześniej. Przecież żeby ruch w centrum się zwiększył to musiałbyś masowo przekonać ludzi do: - korzystania z komunikacji miejskiej (dla ludzi posiadających już auto i ponoszących w związku z tym koszty nie będzie opłacało się kupować drogiego biletu) - chodzenia piechotą (ale skoro jeżdżą samochodem to znaczy, że mają do przebycia raczej więcej niż 1-2 km i chcą oszczędzić ten czas albo mają duży bagaż czy listę zakupów) - jazdy rowerami - latem jeszcze to może funkcjonować, ale już to widzę jak zimą ludzie śmigają w chlapie i zaspach.
Według właścicieli 25% przyjechało tam samochodami, jednak w rzeczywistości, ci ludzie stanowili jedynie
Większość twardego handlu wyniesie się na obrzeża, a centrum zostanie po prostu czystą rozrywką i relaksem. Czy to źle, czy dobrze nie mnie oceniać
@Pan_Krolik: Jesteś pewien, że nie jesteś w stanie ocenić, czy lepiej dla centrum miasta (zwłaszcza, jeśli to reprezentatywne, zabytkowe centrum mogące przyciągać turystów), by były w nim restauracje, butiki i księgarnie, niż wulkanizator i sklepy z AGD?
@pk347: A co ma wspólnego ilość składanych patentów do inteligencji? Ludzie, którzy mają pomysł godny opatentowania uciekają z nim do krajów bardziej rozwiniętych, bo tam po prostu łatwiej im będzie go wcielić w życie.
zaraz u mnie pod blokiem pojawią się samochody, na blachach z całej polski, które będą jeżdżone raz w tygodniu, a miejsce zalegania na dłużej opuszczą raz w miesiący na całe 2 dni weekendu. a ty autochtonie jeźdźij po osiedlu jak #!$%@? i szukaj miejsca do zaparkowania, żeby finalnie zaparkować jak #!$%@? na jakimś trawniku lub na niewykorzystywanym fragmencie chodnika.
Matura to nie to samo co twój uber ciężki kolos na studiach, bo jak #!$%@? maturę to czekasz rok na poprawę, bez możliwości kontynuowania nauki albo jeśli poprawiasz tylko jeden przedmiot to we wrześniu i tak w zasadzie jest po rekrutacji, więc można sobie raczej odpuścić jakiekolwiek sensowne stacjonarne studia.
Jak #!$%@? termodynamikę 3 razy pod rząd to po uiszczeniu w dziekanacie opłaty w postaci kilku podobizn Władysława Jagiełły masz cały kolejny semestr na zdanie przedmiotu nie przerywając nauki.
To