Za co najbardziej lubicie Mexicano? Ja chyba że genialne poczucie humoru.Podoba mi się w nim to że jest konsekwentny i zawsze dotrzymuje słowa. Podziwiam go też za to żę nie pije alkoholu już od roku. A Wy za co najbardziej go polubiliście i co najbardziej lubicie oglądać na jego kanale? Q&A z Krzysztofem Kononowiczem czy gameplaye. Ja najbardziej lubię Gameplaye. Świetnie się to ogląda i zawsze czekam na kolejny odcinek. Pozdrawiam #
@PonuryBatyskaf: To może coś z mojej perspektywy - uważam go za niesamowicie przystojnego i dyskretnie eleganckiego mężczyznę, nie traci tej aury nawet w topie damskim z wcięciem. Dojrzałość, odpowiedzialność, kreatywność i poczucie humoru to kolejne cechy na plus. Aż mi trochę szkoda, że pewnie nawet by na mnie nie spojrzał (╯︵╰,)
@PZt37: Podoba mi się myśl, że mężczyzna w damskim kostiumie kąpielowym być może dorobił się syna - on się nie boi stereotypów. Może nie pojechał na pierwszą randkę jako kierowca, a jako doświadczony pilot rajdowy; może nie jako konduktor, a jako pasażer - ale on zna swoją wartość i może robić co chce, kogo chce i z kim chce.
@piSSowiec39: Z jednej strony plus, bo od małego żarciki pewnie w jego stronę leciały, z drugiej strony - ja w domu rodzinnym (toaleta była, nie jakaś super tragedia też) zrobiłam swego czasu sporo prac remontowych i karczowniczych (nie chodzi o samo malowanie ścian) w trakcie dni wolnych, do drgawek mięśni po nocach i tym bardziej nie rozumiem ludzi, którzy nie mają potrzeb ogarniania rzeczy pod własnym dachem. Dorósł, ręce ma
W ogóle to dzisiaj tak rozmyślałem w pracy, ciężko żeby j00r nie walił w nachy. Nie dość że nitro ma właściwości rozluźnienia zwieraczy, to jeszcze zostawia sobie torby z jedzeniem "na później". Jeśli zostawi tak mleko albo maślankę, wędliny no to potem ( ͡°͜ʖ͡°) #kononowicz #suchodolski #patostreamy
Dyskryminacja kobiet na polskim rynku pracy? W kadrze kierowniczej aż 93% przedsiębiorstw w Polsce znajduje się co najmniej jedna kobieta. Dla porównania w USA wskaźnik ten w 2018 roku wynosił 81%, we Francji 79%, w UK 75%, a w Brazylii 61%. Badanie organizacji Grand Thornton, wymagany angielski.
@DryfWiatrowZachodnich: No nie wiem, pracowałam kiedyś pod wiecznie skacowanym dziadem, który darł ryja i upokarzał pracowników bez powodu, przejście obok niego korytarzem to była loteria, bo mógł na "dzień dobry" a) odburknąć coś, b) zarzucić prymitywnym żartem, c) o--------ć za coś - nie było tu ani kultury, ani profesjonalizmu. Największą wadą najgorszej kobiety, pod którą pracowałam, było chaotyczne podejście do dnia pracy, ale dało się z tym żyć, oprócz tego
@Szewa1990: A skąd wiesz o tej wygolonej cipie? Czyżbyś dostał tę pracę po rozmowie przeprowadzonej z pozycji podbiurkowej? PS. Niektóre wypopki to naprawdę mają pecha - są wprawdzie zajebistymi i wszechwiedzącymi pracownikami, ale z jakiegoś powodu większość z nich ma niekompetentną szefową, która jest głupia, strzela fochy, plotkuje i się skarży wyższemu szczeblowi; goli bobra - źle. Nie goli? Też źle. Weźcie się puknijcie w łeb, jeden z drugim -
@Readox: Skoro tak twierdzisz, to zastanów się może - kierując się swoimi obserwacjami - czy to znerwicowanie nie wynika z tego, że muszą pracować z facetami, którzy mają w------e.
@Readox: Domyślać to się możesz - gdybyś przeczytał mój wpis, na który przecież odpowiedziałeś, wiedziałbyś, że to ja zajmuję się podobnymi rzeczami. Widocznie nie przeczytałeś jednak całego, bo miałeś w------e xD.
@Readox: Nie, "mamusia" utrzymywała dom, bo stary miał w------e na robotę i wolał pić, chodzić na siłkę z kolesiami z pierdla i robić długi (czas przeszły zamierzony), wbrew swoim deklaracjom sprzed zrobienia sobie dziecka. Zgadnij, na kim wzorowałam się, dzięki czemu dzisiaj mam coś swojego i zatrudniam - na "mamusi" czy na nim? PS. Niezłe domysły z d--y, kolego... najlepsze jest to, że z nas dwojga (mówię o tobie) to
@Readox: Synu słabego trolla - jeśli mówisz o mnie, to trafiłeś obok muszli, bo o swojej pozycji zawodowej mówię od początku, a jeśli o mojej "mamusi", to trafiłeś w -10, czyli w losowy punkt na ścianie odpowiadający promieniowi od dychy, który za początek ma losowy punkt w obrębie obwodu tarczy. Każda szanująca się kobieta s-------i przez okno z kiblu z randki z kolesiem, który się przyzna, że jest wypopkiem, bo
@Readox: Jedyne, co widać po twoich komentarzach to to, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - a z ludźmi, którzy wwalają takie rzeczy, jak "99% kobiet" czy "na 100%" do swoich wypowiedzi nie ma sensu rozmawiać; z doświadczenia też wiem, że w ogóle nie da się z nimi pracować, bo wydaje im się, że są nieomylni - najczęściej nie są. To rzeczywiście może prowadzić do nerwowych reakcji współpracowników.
@NarcoPolo: Kaszpirowski. Dlatego się tak zawinęli - kombinacja nawijki, zapachu, zagrożenia biologicznego. Przebierańcy czy nie, Wiesław potrafi odeprzeć zagrożenie, inaczej by się już szamotał w worku.
@NarcoPolo: Przyznam, nie doceniłam go - niby bicek jest spod rękawa "Latin Yacht", ale miałam go za typowego Assburgera, co tam se coś pomamrocze, a którym to pomiatano w szkole. Fakty są inne - Wiesiek i krzyknie, i da po łypie bratu o ostrym szponie, odstraszy policję spod drzwi - również merytorycznie. Panie Sucholaski, masz pan mocnego oponenta w kolejnych samorządowych.
Mamy kolejnego kandydata do klubu 207 Wiesławowi trzeba niebieską kartę założyć. Z tej całej afery mieszkaniowej wyszło tyle, że Seniorka Korol jednak ma łeb na karku. Nieruchomości są jej nie Wiesława. Chyba jakaś kasa z jej emerytury/renty leci na spłatę nieruchomości. Do tego liczne znajomości wie, gdzie uderzyć, a jak się wkurzy to sprzeda wszystko i wycacka Dzierżyńskiego. Jednocześnie Janek po cichu buduje pozycje. Youtuba przynosi kasę, Seniorka lubi kasę, Janek zarabia
@Towarzysz_Sobaka:Tereska stoi za wszystkim, ale oficjalnie mieszkanie jest na Wieśka (ktoś wrzucił zrzut z bazy ksiąg wieczystych zresztą) - pewnie płaciła ona, więc ma tam najwyższą pozycję. Oboje widzą, że Jan, dotąd pomiatany i wyłączany nawet z uczestnictwa w biadoleniu przed kamerą, zaczął zarabiać - wiedzą też, że jest głupi i jednak od nich zależny, będzie się wypłacał, oni (myśląc, że tylko bezpośredni siad przed kamerą i monolog się nagra)
@timeofthe: Nie zauważyłam Sradka, zagłosowałam na kłodobrązowioano. Swoją drogą, to dziwi mnie, jak daleko sięgają manipulatorskie macki Sradka, nie uważam go za jakiegoś tytana intelektu, a jednak znajomości sobie wyrabia i postawił sobie jakieś tam stronnictwo w postaci osób fizycznie się przewijających w uniwersum. Ciekawe. Psy Sradka.
@Opalka: to mogły być słupy albo było tak, że Tereska miała jakiś hajs z gospodarki i rzeczywiście posiadała jakąś własność na wsi, ale do Białego zwalili się za wyłudzeniem czegoś dodatkowego i udawaniem biedaka, a że z kasą nie bardzo umieją się obchodzić, do tego zbierając śmieci, to wyrzucono ich z pierwszego wyłudzonego, kasa ze sprzedaży gospodarki się rozeszła, to wyłudzili kolejne, itd. Nie wiem tylko, jak traktować słowa o
@Tulaaa: Jest to możliwe, ale choroba Tereski (zbieractwo), która udzieliła się Wiesławowi; to, że twardo siedzą w tym przedpokoju, nie ruszając się do swoich bogatszych krewnych, co widać na regularnie wrzucanych filmach, dość wiarygodnych spięciach o hajs między ciachniętym Jankiem i Wieśkiem (a człowiek piany jednak nie zawsze potrafi udawać) mogą świadczyć o tym, że po latach cwaniakowania rodzina osiągnęła jakieś tam dno i siedzi właśnie na swoich ostatnich, obciążonych
@ZINEQ7: Okuratny shot, refleks u jego jak na froncie bombaskim przy ostrzale. Jan ma w sumie w domu dużo torebek, jeśli ta nie zadziała, to pewnie znajdzie się taka grubsza z Bossa.
@Xlol: Czy to ten słynny Janquin Washandgo w tym takim filmie prod. USA? Był debesta, nie powiem, że nie - ale twarz Janquina już naznaczona zębem czasu na dzień dzisiejszy.
W Białymstoku przy ulicy Rzemieślniczej od paru tygodni rozgrywa się prawdziwy dramat. Rodzina jest nękana przyjazdami karawanów nawet po kilka razy dziennie. Sam pokrzywdzony (Wiesław Ch.) boi się wyjść na ulicę ponieważ na osiedlu zostały rozwieszone klepsydry dot. jego rzekomej śmierci.
To zemsta za to, że Pan Wiesław powiedział głośno, kto stoi za koronawirusem - jest to gruba ryba, którą trzeba wymacać i surowo ukarać, a rybą tą jest Koreja Północna i Japonia, które rozprzestrzeniły wirusa w chmurze nuklearnej na cały świat! Panie Wiesławie, niech Pan siedzi w domu, może trupiarze zapomną, że mieli Pana zlikwidować.
@wytrych: Kuzyneczka ma pilotkę wojskową - a teraz zgadnij: mówię o czapce czy (w kolokwialny sposób - podstaw "kuzyn" i "pilota wojskowego" we właściwe miejsca) o zawodzie? Powiem tak: bardziej razi mnie wprowadzanie do polszczyzny słów typu "celebryta" niż korzystanie z naturalnych dla naszego języka środków ku ułatwieniu odbiorcy ogarnięcia, czy ma do czynienia z K, czy może M. "Pani minister" czy "pani pilot" podpadają pod komunistyczną nomenklaturę - prawdopodobnie
@rolnik_wykopowy: Pewnie - dla osoby, której brakuje empatii, z pewnością jest to bełkot. Język polski pozwala na to, a wręcz wymaga tego, aby pewne zmiany nie były na jego gruncie uważane za dziwaczne, jeśli podążają za zmianami społecznymi. Osobiście raziło mnie słowo "celebryta", którego pewnie dziś wielu używa bez poczucia obciachu - sporo korpogówna również przeszło do polszczyzny jakoś niezauważenie. Za chwilę nie będzie dla ciebie dziwnym, gdy deweloper
@IamwhoIam6767: trafiłam na moment "po" i pomyślałam w pierwszej chwili, że przeszedł na hinduizm - ale nie: wciąż jest w drużynie JP2, zwyczajnie postąpił wbrew swoim deklaracjom sprzed 5 minut za 50 zeta, uff. P.S. Dawaj shota z kebabami / trzema babami z minsem, planuję rozesłać wici xD Ech, dobrą stroną home office jest to, że olanie dnia i robienie po nocach jest ok, póki hajs się zgadza w poniedziałek.
@Tulaaa: To pewnik, zaraz zaczną się jeszcze intensywniejsze telefony o tym, że @US17 go okrada, listy z dowodami (może ewentualnie Wiesiek stonuje nastroje i kura o złotych jajach nie zostanie pozostawiona na pastwę jeszcze pazerniejszych i mniej kreatywnych redaktorów), przeliczanie w zapitej głowie, że 50/50 to nie tu tego, lekceważenie co skromniejszych paczek, itp. Póki co, ma to jeszcze swój urok - Janek przed kompem czy Janek bawiący się
@Tulaaa: Ale ja też uważam, że kononoskopii czy moderowanej konono-jorowej zabawy sam Jan nie przebije, nie ta charyzma co nawet u zżartego cukrzycą Krzcztofa - co do filmów kręconych ze szpona, to różnie bywa - te ze zwierzętami domowymi są nawet spoko i mają swój urok, jak i te z napotkanymi rozmówcami, a to p---------e zza kamery z losoywi "tu tego, na dzień dzisiejszy" może rozśmieszyć ewentualnie przy dobrych wiatrach
#kononowicz #patostreamy