Informatycy to podludzie. Po kolei:
Mój kuzyn, lat dwadzieścia. Dumny student informatyki, a przy tym elita s----------a.
Raz moja mama miała laptopa do naprawienia. Zwykły format i przygotowanie systemu. Sam nie miałem za bardzo czasu bo byłem na okresie próbnym i bardzo chciałem dostać pracę gdyby w następnym roku aplikacja mi nie pykła co by nie siedzieć na garnuszku rodziców, ale co to za afera była.
Laptop poszedł - wrócił. Ciocia oczywiście hehe Przemek to taki komputerowiec w mig naprawi.
Gość sformatował, wgrał system - koniec roboty zero sterowników, antyvirusa. Nawet partycji nie chciało się podzielić - no nic, bywa - może nie miał czasu.
Mój kuzyn, lat dwadzieścia. Dumny student informatyki, a przy tym elita s----------a.
Raz moja mama miała laptopa do naprawienia. Zwykły format i przygotowanie systemu. Sam nie miałem za bardzo czasu bo byłem na okresie próbnym i bardzo chciałem dostać pracę gdyby w następnym roku aplikacja mi nie pykła co by nie siedzieć na garnuszku rodziców, ale co to za afera była.
Laptop poszedł - wrócił. Ciocia oczywiście hehe Przemek to taki komputerowiec w mig naprawi.
Gość sformatował, wgrał system - koniec roboty zero sterowników, antyvirusa. Nawet partycji nie chciało się podzielić - no nic, bywa - może nie miał czasu.












Nie tylko uznaje ratowanie zdrowia i życia dziecka za coś na tyle niestosownego, że postanowił to wykpić, to w dodatku posłużył się zdjęciem personelu szpitala, w którym przedstawione osoby nie mają ze sprawą nic wspólnego, albo wręcz nie są już pracownikami szpitala.
Ciekawe, czy pozew o naruszenie dóbr osobistych i bezprawnego wykorzystania wizerunku ze strony osób widniejących na zdjęciu to też będzie powód do kpin i oznaka opresyjnego państwa, czy może okazja do refleksji?
Ta
źródło: comment_mcYxGYU1o4eIQw6YCFdtxAFCsy0L5084.jpg
PobierzZacytuj mi JKMa gdzie mówi o paleniu zwłok albo kamienowaniu homosiów