nie dostanie, bo Polacy albo robią gówniane komedie albo niskobudżetowe dramaty o przerośniętej treści nad formą, w których cały film jest wykadrowany na gębie głównej bohaterki lub bohatera, a w tle widać szare uliczki, aktorzy drugoplanowi to drewno, a najciekawszy nawet temat jest zdegradowany do serii nużących dialogów. Przez dwie i pół godziny ogląda się zacienione pokoje i ględzące baby o tym jak to źle jest w ich kraju bo są niemcy/ruscy/prusacy/austriacy
Komentarze (2)
najlepsze