Jestem wielkim fanem piw pszenicznych. Praktycznie zwykłe p--o piję już tylko jak muszę (czyt. wyjście do lokalu w którym serwują koncernówki). Nie dalej jak tydzień temu kupiłem kolejną butelkę jednego z moich ulubionych - Cernelius Pszeniczny.
Niestety, od pierwszego łyku wiedziałem, że coś jest nie tak. P--o było jakieś kwaśne, czuć było dziwny posmak, a w tym że mam do czynienia z zepsutym produktem utwierdziła mnie moja dziewczyna.
No nic, myślę, takie rzeczy się zdarzają, ale jednak szkoda mi było wylewać ta szlachetny trunek.
Z racji, że na wykopie często pojawia się korespondencja klient-firma, oraz z czystej ciekawości postanowiłem wylać swoje żale na mail kontaktowy Sulimaru.
Dzień dobry.
Jestem od dawna wiernym fanem Waszych produktów, szczególnie piwa
pszenicznego, miodowego, a od niedawna także grejpfrutowego. Uważam
Wasze Pszeniczne za jedne z najlepszych jakie mogę kupić w mojej
okolicy, a na pewno wygrywające w stosunku cena/jakość.
Wczoraj chciałem po raz kolejny umilić sobie wieczór butelką
wspomnianego wyżej Pszenicznego, niestety, po pierwszych dwóch łykach
poczułem, że coś jest nie tak. Smak nie odpowiadał znanemu mi
Corneliusowi, nie chciałem jednak wierzyć że może być to spowodowane
przez samo p--o, a jedynie moje subiektywne odczucie. Wątpliwości
rozwiała moja dziewczyna, która po łyku stwierdziła, że p--o jest
zepsute, a fermentacja musiała zajść nie po myśli producenta.
Niestety, paragon dawno wyrzucony, więc w pobliskim Piotrze i Pawle
nie mam czego szukać, zresztą nie chodzi tutaj o tych kilka złotych.
Piszę do Was nie dlatego, że jestem niezadowolony, ale chciałbym się
dowiedzieć czy może to być wina nieodpowiedniego przechowywania
produktu, czy może na etapie fermentacji coś poszło nie tak i cała
partia nie nadaje się do spożycia. Dla ułatwienia przesyłam nr partii:
16.05.12 12:50 L0761
Proszę tylko o odpowiedź, czy to, co pozbawiło smaku mojego ulubionego
piwa stało się na etapie produkcji czy jest to wina sprzedawcy, oraz
co mogę zrobić w przypadku ponownego wystąpienia tego problemu?
Z poważaniem,
Wasz wierny konsument.
(Tak, wiem, trochę wazeliny, ale nie będę ukrywać że liczyłem na jakieś gadżety itp :] )
Odpowiedź przyszła bardzo szybko,
Witam Panie ...,
Dziękuje bardzo za tą informacje. Przykro mi że natrafił Pan na "minę".
Skrupulatnie sprawdzę co się stało. Bardzo dobrze ze spisał Pan partie.
Jeszcze do Pana będę pisał.
Proszę napisać mi w jakim sklepie Pan kupił to p--o? który Piotr i Paweł.?
Podjedziemy aby z tego sklepu kupić również kilka butelek z tej partii.
Dziękuje i pozdrawiam,
No więc widać że firma jest bardzo przyjaźnie nastawiona, co już mogę uznać za powód do podzielenia się historią na wykopie.
Myślałem że temat jest już zamknięty, a tu 3 dni temu kolejny mail z Sulimara - prosimy o adres, bo chcemy coś przysłać w ramach przeprosin.
Ok, myślę, kolejny plus, nie tylko dowiedziałem się że nie olewają klienta to jeszcze dostanę 2, 3 piwka ;]
Aż do dzisiaj, niecałą godzinę temu, kiedy do drzwi zapikał kurier. Paczkę, którą mi wręczył musiałem nieść dwoma rękoma.
(tak, zdjęcia wykonane otwieraczem)

Szybko zabrałem się do otwierania, aż moim oczom ukazał się ten widok:
Dlatego wszystkim smakoszom niszowych piw polecam tę firmę, jakość idzie w parze z podejściem do klienta.
Pozdrawiam!
Komentarze (126)
najlepsze
a teraz zakopujcie brutalną prawdę :)
What's next?
Drogi papierze toaletowy Foxy, Jestem od dawna wiernym fanem Waszych produktów, szczególnie ultramiękkięgo papieru Super Soft, Uważam Wasz papier toaletowy za jeden z najlepszych jaki mogę kupić w mojej okolicy, a na pewno wygrywające w stosunku cena/jakość. Wczoraj chciałem po raz kolejny umilić sobie toaletowy wieczór, niestety, po pierwszych dwóch podtarciach poczułem, że coś jest nie tak...
[lans thread started]
Gdyby ludzie na wykopie nie przyklaskiwali takim zagrywkom to nie było by takich akcji.
Dbanie o wizerunek firmy to jedno,
Takie podejście do tematu to się chwali!
Zawsze będę polecał produkty browaru z Piotrkowa!
Wiadomo, kwestia gustu, ale ja jednak wolę tradycyjne, ewentualnie miodowe lub czasem Noteckie Eire (którego coś ostatnio mało :S).
Po nowym roku planuję w końcu sam wskoczyć na głęboką wodę i zrobić portera ... takiego prawdziwego :)
Co prawda nie dostałem "krzynki" browarów ale potwierdzam, że browar Cornelius robi wyśmienite piwa.
Uściślając: moim ulubieńcem jest ALE ALE mojego ojca Baltic Porter
Piwa
Komentarz usunięty przez moderatora
Rekalmuj przenicę, reklamuj - bo te koncernówki to jedne wielkie pomyje.