Nie wiem jak autor filmu ale moje płyty leżakowały w standardowych warunkach. Wszystkie były pochowane do pudełek. Sporo płyt wygląda jak nowe, bez żadnego śladu użycia ale z 5 czy 6 miało objaw jak na filmie.
Różnie to bywa... Pamiętam czasy kiedy jeszcze płyty CD nie trafiły pod strzechy (16 lat temu widziałem pierwszą wieżę z odtwarzaczem CD :) ). Od razu zabrałem się do szukania informacji o tych magicznych krążkach. Z tego co pamiętam, to żywotność takiej płyty szacowana była na 90 lat. Ale szybko ceny zaczęły spadać, produkowało się płyty z byle czego i teraz mamy efekty...
Ogólnie nie ma się czumu dziwić, kiedyś bawiłem się narzędziem do sprawdzania stanu płyt z pakietu Nero i niektóre płytki dvd potrafiły mieć 80% "zdrowia" tuż po nagraniu.
Dlatego wszystkim powtarzam: jak mają nagrać coś ważnego na płytę w celu przechowania to najlepiej na dwóch nośnikach dobrej jakości, różnych producentów i przechowywać płyty w różnych oddalonych od siebie miejscach.
W wodo-ognio-wstrząso-odpornych sejfach w suchych miejscach, najlepiej jakiś bunkier na nowo postawiony. Do tego straż i codziennie głaskanie połączone z śpiewaniem kołysanek.
Nie zapominaj o ochronie przeciwpancernej, przeciw-rakietowej (ha, czyli już mamy wyjaśnione, czemu tyle zamieszania z tą tarczą) no i przed Wielkim Zderzaczem;]
Komentarze (17)
najlepsze
Całe szczęście, że większość to jakieś stare gry, których żal było wyrzucić, a w które i tak się już nie gra.
Za to Verbatim sprzed 10 lat odczytuje się bez problemów.
Być może autor filmu trzymał swoją płytkę w złych warunkach. W mnie jest wszystko OK.
Ogólnie to najlepiej używać HDD :P
Ogólnie nie ma się czumu dziwić, kiedyś bawiłem się narzędziem do sprawdzania stanu płyt z pakietu Nero i niektóre płytki dvd potrafiły mieć 80% "zdrowia" tuż po nagraniu.