@Psychol324: Teoretycznie żetony można podrobić, ale nie jest to proste i w czasie pracy nigdy nie spotkałem się z wykryciem takiego oszustwa.
Każde kasyno prowadzi ewidencję żetonów, i jakby nagle pojawił się duży nadmiar setek to z pewnością zostałoby to szybko zauważone (a niższych nominałów chyba nie opłacałoby się podrabiać). Musiałby to być bardzo dobre kopie, bo krupierzy dobrze znają żetony ze swojego kasyna (średnica, grubość, masa, wzory, śliskość itp
1. Pirwszy raz słyszę określenie drabinka (czy masz na myśli naprzemienne obstawianie czarne-czerwone?). Jeśli chodzi o progresję, to bywa zgubna - pewnego wieczoru podczas zmiany (45 minut) rzuciłem ponad 2 tablice czerwonych (44 spiny), nikt nie obstawiał szans prostych w tym czasie - progresja obstawiania kontry z pewnością by zabolała. Teorie teoriami, a w praktyce chodzi o to aby bezmyślnie nie przegrać wszytkiego.
@alkoholyk: w branży zupełnie nie powiązanej z kasynem (ani firmami graczy, jeśli o to pytasz).
Czy mi to doświadczenie pomogło? Z pewnością nauczyło radzić sobie ze stresem, trochę podszkoliłem swoje umiejętności miękkie - odpowiednie podejście klientów, szczególnie do VIP-ów itp.
Kto zajmuje się upominaniem graczy np. za ustawienie żetonów o najwyższej wartości na górze - krupier czy inspektor? Czy może w ogóle nie zwracaliście na to uwagi?
Komentarze (201)
najlepsze
2. Zdarzyło się kiedyś, żeby do kasyna przychodziły żony nałogowców i prosiły dajmy na to, żeby nie wpuszczać mężów do kasyna?
Każde kasyno prowadzi ewidencję żetonów, i jakby nagle pojawił się duży nadmiar setek to z pewnością zostałoby to szybko zauważone (a niższych nominałów chyba nie opłacałoby się podrabiać). Musiałby to być bardzo dobre kopie, bo krupierzy dobrze znają żetony ze swojego kasyna (średnica, grubość, masa, wzory, śliskość itp
1. co sądzisz o teorii gier (w ruletce, czarne ->pudło = zakład x 2 etc, drabinka)
2. czy w ruletce udaje Ci się wyłapać ludzi, którzy grają na zasadzi prawdopodobieństw (czarne czerwone)
1. Pirwszy raz słyszę określenie drabinka (czy masz na myśli naprzemienne obstawianie czarne-czerwone?). Jeśli chodzi o progresję, to bywa zgubna - pewnego wieczoru podczas zmiany (45 minut) rzuciłem ponad 2 tablice czerwonych (44 spiny), nikt nie obstawiał szans prostych w tym czasie - progresja obstawiania kontry z pewnością by zabolała. Teorie teoriami, a w praktyce chodzi o to aby bezmyślnie nie przegrać wszytkiego.
2. Nie próbuje się tego wyłapywać
Czy mi to doświadczenie pomogło? Z pewnością nauczyło radzić sobie ze stresem, trochę podszkoliłem swoje umiejętności miękkie - odpowiednie podejście klientów, szczególnie do VIP-ów itp.
2. Jak oceniłbyś swoje umiejętności? Czy są lepsze niż częstych bywalców?
3. Czy dzięki pracy jako krupier, mógłbyś oszukiwać, będąc już zwykłym graczem? tzn. czy znanie sposbu pracy krupiera by pomogło?
4.
Z powyższymi odpowiedziami zweipacka w zupełności się zgadzam. Na pyt 4. odpowiedziałem już w jednym z pierwszych komentarzy.