@bezzune: Dzień zaczyna się przed 8:00, do 15:30 ćwiczenia, wykłady, sprzątanie. Później - w miarę potrzeb. Oczywiście w każdej chwili czas czuwania, ćwiczeń itp. może zostać przerwany wyjazdem. Tak, korzystamy z tych rur, fachowo nazywają się one ześlizgami :) Gdzie siedzimy - najczęściej stołówka, taki punkt spotkań ;)
Jak szybko wyjeżdżamy - w większości przypadków w minucie się wyrabiamy w ciągu dnia, w nocy, minimalnie ponad minutę, dochodzi element konieczności
Jak wchodzicie do płonącego budynku, w którym są ludzie, to gdzie szukacie dorosłych, a gdzie dzieci? Bo kiedyś słyszałem, że dorośli trzymają się blisko drzwi, albo okien. Natomiast dzieci chowają się w szafach, czy pod stołami. Czy to prawda?
@Wuerzet: Tak, to prawda. Dorośli zazwyczaj uciekają w stronę okien i drzwi, dzieci znaleźć można praktycznie wszędzie, również w szafach (też mi się to kiedyś wydawało dziwne - do czasu), poza tym dzieci boją się i słabiej reagują na wołanie strażaków.
@krzych_u: Moja kobieta dopiero po jakimś czasie dowiedziała się gdzie tak naprawdę pracuję, powodzenie jak każdy, raz lepiej, raz gorzej, ale faktycznie często słychać "łał" :) No i standardowo, pytanie o ściąganie kotów z drzew :)
Mam pytanie. Co znaczy AMA? Szukałam u wuja Google, ale mi nie powiedział.
Drugie pytanie to czy strażak po jakimś tam czasie pracy w zawodzie dostaje jakiś bonus? Wiem, że tata mojej koleżanki dawno temu był strażakiem, miał do wyboru chyba mieszkanie albo ziemię, wybrał to drugie i wybudował domek jednorodzinny. Czy coś takiego istnieje dzisiaj?
W przypadku ciśnienia powyżej 6 atmosfer (na wylocie) ciężko jest go utrzymać, a co dopiero nim manewrować :) Dlatego zazwyczaj pierwsza osoba, trzymająca prądownicę, manewruje strumieniem wody, zaś druga, trzymająca linię wężową - tak jakby "tłumi ciśnienie", pomaga przemieszczać się razem z "wężem". Pofrunąć ciężko, ale przewrócić się - łatwo :)
1) to również się zdarza. Ludzie w przypadku zagrożenia działają naprawdę irracjonalnie, ciężko przemówić im cokolwiek, a co dopiero wyprowadzić ich ze strefy zagrożenia w takiej sytuacji, niestety. :(
2) temperatura przy wylocie z okna jest tak wysoka, że utrzymanie się w nim jest bardzo trudne.Poza tym - bardzo rzadko istnieją stabilne i w miarę dobre punkty uchwytu, a samo trzymanie swojego ciężaru na kilku palcach jest dodatkowym utrudnieniem.
@Stawros: nie, nie jesteśmy. Nas tego typu kwestie na szczęście całkowicie nie interesują, rozliczeniem tego typu spraw zajmuje się dana gmina, miasto itp. Jest to zwykła woda kranowa.
Czy często zdarzają się przypadki w okresie letnim podpalania łąk przez samych strażaków w celu późniejszego wyjechania na akcję gaszenia? Chodzi o strażaków OSP, którzy mają płacone od godziny akcji a nie pensję stałą. Słyszałeś o takich przypadkach?
@_Liquid: Słyszałem, http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,4627.0.html - tutaj więcej info na ten temat, jak i sposoby, którymi staramy się sobie radzić z "czarnymi owcami" i wyłapywać je, żeby nie dochodziło do takich sytuacji. Niestety, słyszałem o tego typu przypadkach. Co ciekawe, czasami zdarzają się też tam, gdzie kasa za "przepracowane godziny" i tak trafia na konto jednostki.
@Rares: Tak, widziałem. Imię troszkę inne :) Różnie z ilością wyjazdów, czasami na jednej służbie jest ich 5, czasami 10, czasami 1, czasami nic. Służba co trzeci dzień, 24 godziny. Nie ma żadnej prawidłowości (chyba, że przyjdą wichury albo ulewy). Loteria :)
Komentarze (263)
najlepsze
Jak szybko się ubieracie/jesteście gotowi do akcji?
Czy w pracy przeglądasz wykop? Mam zwyczaj usuwać historię stron, czy jak masz wezwanie to zdążysz 'pozamiatać' czy zostawiasz wszystko włączone?
Jak szybko wyjeżdżamy - w większości przypadków w minucie się wyrabiamy w ciągu dnia, w nocy, minimalnie ponad minutę, dochodzi element konieczności
Drugie pytanie to czy strażak po jakimś tam czasie pracy w zawodzie dostaje jakiś bonus? Wiem, że tata mojej koleżanki dawno temu był strażakiem, miał do wyboru chyba mieszkanie albo ziemię, wybrał to drugie i wybudował domek jednorodzinny. Czy coś takiego istnieje dzisiaj?
W przypadku ciśnienia powyżej 6 atmosfer (na wylocie) ciężko jest go utrzymać, a co dopiero nim manewrować :) Dlatego zazwyczaj pierwsza osoba, trzymająca prądownicę, manewruje strumieniem wody, zaś druga, trzymająca linię wężową - tak jakby "tłumi ciśnienie", pomaga przemieszczać się razem z "wężem". Pofrunąć ciężko, ale przewrócić się - łatwo :)
1. jak zachowują się ludzie w trakcie pożaru? robią coś idiotycznego np ratują kwiatki?
2. dlaczego ludzie skaczą z okien? przecież to pewną śmierć. dlaczego nie spróbują np zawisnac na oknie od zewnętrznej strony?
3. gdybym spał a w moim pokoju/domu zaczęło się palić to raczej bym się obudził od hałasu, goraca, dymu czy zginął we śnie od dymu?
1) to również się zdarza. Ludzie w przypadku zagrożenia działają naprawdę irracjonalnie, ciężko przemówić im cokolwiek, a co dopiero wyprowadzić ich ze strefy zagrożenia w takiej sytuacji, niestety. :(
2) temperatura przy wylocie z okna jest tak wysoka, że utrzymanie się w nim jest bardzo trudne.Poza tym - bardzo rzadko istnieją stabilne i w miarę dobre punkty uchwytu, a samo trzymanie swojego ciężaru na kilku palcach jest dodatkowym utrudnieniem.
ta woda to zwykła kranówka więc przeds.wodociągów jakoś to sobie odbija?
Masz na imię Wojtek?
Ile wypadów na akcję masz w tygodniu?