Mógłbyś powiedzieć ile kosztuje likwidacja gniazda szerszeni ? Pamiętam że strażacy (ochotnicy), kiedyś żądali za to 200 zł (bądź 150 - nie pamiętam już dokładnie), to normalna praktyka ?
@RT_NR: co kraj to obyczaj, niektóre jednostki OSP z chęcią podejmują się tego typu wyzwań za darmo. Usługa "firmy" kosztuje raczej nie mniej niż 100zł, szczególnie w miastach.
Oglądałeś może film Ognisty podmuch(eng. Backdraft)? Chciałbym się dowiedzieć czy fragmenty przedstawione w tym filmie są czystą fikcją filmową czy coś więcej.
Chodzi mi głównie o "wsysanie" powietrza przez drzwi oraz o wybuchy po otwarciu drzwi za którymi jest zdławiony pożar.
@shus: Tak, zjawisko to istnieje i czasami ma miejsce, jednak ciągłe ćwiczenia i doskonalenie umiejętności pozwalają nam się przed nim zabezpieczyć i uniknąć go :) Mimo wszystko, we wspominanym filmie wybuchów było troszkę za dużo chyba, ale wiadomo - to był film, miał być widowiskowy :)
Mam na zewnętrznej ścianie domu gniazdo os, czy jak zadzwonię po straż, to przyjedzie i mi je zabierze ? I czy w ogóle jest jakiś spis czynności, które wykonuje straż w ramach swoich obowiązków ?
@frastrat: Jako tako takowego spisu nie ma, ewentualnie pierwsze wersy ustawy o Państwowej Straży Pożarnej skrótowo to opisują :) Co do tego gniazda - polecam wezwanie firmy specjalizującej się w usuwaniu tego typu przypadków. Straż w ostateczności, gdy dane osy stwarzać będą naprawdę duże i podstawne zagrożenie dla ludzi przebywających wokół. Polecam firmę.
1. Pytanie raczej do śledczych, ale może uda Ci się odpowiedzieć. W jaki sposób stwierdza sie ognisko zapalne pożaru? NP: bo zapalila sie choinka lub pozar rozpoczał sie w kuchni, oraz te bardziej konkretne np. od konkretnego gniazdka elektrycznego, żelazka itd itp. Jak to mozna sprawdzic, spalona rzecz wyglada przeciez tak samo zawsze.
2. Opowiedz cos o wozach, którymi jeździsz - marka, moc silnika (silników jesli wiecej, pod jakim ciśnieniem jest woda
1) to bardziej pytanie dla biegłych i rzeczoznawców, generalnie. Nie chcę Was wprowadzić w błąd, bo to nie moja działka. Postaram się znaleźć informacje o tym i niebawem tutaj wrzucę :)
2) opracuję wieczorem, obiecuję, dość dużo można by o tym mówić :)
3) inaczej: wiedza codzienna, życiowa, najbardziej przydaje się w życiu zawodowym :) nawet bardziej, niż można się tego spodziewać :)
@maqs7: Tak, spędziłem ponad miesiąc łącznie w kilku miejscach kraju (przy Wiśle i Sanie). Trafiły nam się miejsca, że od 6:00 do 22:00 nie było czasu na zjedzenie czegokolwiek, łapy odpadały później już od noszenia worków i zasypywania ich. Również dużo pracy było "na łódkach", szczególnie w pierwszej fazie po zalaniu danych obszarów, jak i później ich dozór.
Nie wiem, nie było mnie z nimi - jeśli chodzi o Twojego
napisz cos o szkoleniach w szkole, jakie sa, jak wygladaja, trudnosci, czy sa jakies specjalne szkolenia dla wybranych, czy sa jakies specjalne jednostki strazy gdzie trudno sie dostac, jak stoimy ze sprzetem w porownaniu do innych strazy,
i zawsze mnie iteresowalo czy poduszke skokochronu pompuje sie z kompresora czy z butli ?
@o90: 1) szkolenia - w sumie tutaj standardowo, teoria, praktyka (ćwiczenia + ćwiczenia poligonowe), praktyka w tym zawodzie jest najważniejsza, mimo wszystko.
2) istnieją jednostki ratowniczo-gaśnicze o danej specjalizacji - ludzie z tych jednostek biorą udział w kursach specjalistycznych (np. nurkowie, ratownicy wysokościowi, grupy poszukiwawcze itp.), często aby się tam dostać, selekcja jest ostrzejsza
3) ze sprzętem w straży Państwowej stoimy naprawdę dobrze.
@onenice: oficjalnie wypuszczamy je w najbliższym lesie. Tam, gdzie pracuję, lasów nie brakuje :) A nieoficjalnie - to zależy. ile koledzy chrzanu nakopią. Jeśli dużo - dajemy je do słoików razem z chrzanem i robimy kiszone (często brakuje sprężyn i uszczelek...), jeśli mało lub brak - konserwowe, ale często słoików brakuje ;-)
@Axelio: Nie, podczas naszych działań jesteśmy osobami w pełni publicznymi - można nas nagrywać. Chyba, że obejmowałeś kadrem osoby nie życzące sobie tego (cywile) lub jakieś inne "dobra". :)
@Adaslaw: Niestety trzeba działać od środka, najwyższy podnośnik w Polsce (Warszawa) ma 66 metrów. Sprawa kolejna - każde 10m wysokości budynku to teoretycznie jedna atmosfera straty na ciśnieniu. Suche piony to zbawienie, jednak masa ludzi demoluje je, kradnie ich pokrywy, wpycha do nich śmieci - strach ich używać.
Komentarze (263)
najlepsze
Chodzi mi głównie o "wsysanie" powietrza przez drzwi oraz o wybuchy po otwarciu drzwi za którymi jest zdławiony pożar.
2. Opowiedz cos o wozach, którymi jeździsz - marka, moc silnika (silników jesli wiecej, pod jakim ciśnieniem jest woda
1) to bardziej pytanie dla biegłych i rzeczoznawców, generalnie. Nie chcę Was wprowadzić w błąd, bo to nie moja działka. Postaram się znaleźć informacje o tym i niebawem tutaj wrzucę :)
2) opracuję wieczorem, obiecuję, dość dużo można by o tym mówić :)
3) inaczej: wiedza codzienna, życiowa, najbardziej przydaje się w życiu zawodowym :) nawet bardziej, niż można się tego spodziewać :)
Mój znajomy pracuje jako strażak i wyjechał na 3 dni.
Kilkudziesieciu strażaków nie miało nic do roboty, przez 3 dni tylko pili.
Widziałem zdjęcia i filmiki więc nie mów, że tak nie jest;]
Nie wiem, nie było mnie z nimi - jeśli chodzi o Twojego
2. Na jakiej pozycji biegniesz na obydwóch? :)
i zawsze mnie iteresowalo czy poduszke skokochronu pompuje sie z kompresora czy z butli ?
2) istnieją jednostki ratowniczo-gaśnicze o danej specjalizacji - ludzie z tych jednostek biorą udział w kursach specjalistycznych (np. nurkowie, ratownicy wysokościowi, grupy poszukiwawcze itp.), często aby się tam dostać, selekcja jest ostrzejsza
3) ze sprzętem w straży Państwowej stoimy naprawdę dobrze.
4) to zależy, jakiego typu jest to