Chciałem zapytać o wasze niecodzienne hobby, takie, które wymyka się typowym schematom, nie daje się łatwo zaszufladkować - po prostu jest wyjątkowe.
Coś, co robicie wyłącznie dla własnej satysfakcji, przyjemności czy spełniania pasji.
Sam miałem kilka pasji w życiu, lecz choroba odebrała mi już możliwości ich realizowania, więc pozostaje mi obserwowanie innych, najczęściej w necie, bo już prawie nie bywam w przestrzeni publicznej.
Chętnie poczytam i uraczę się waszymi niezwykłymi pasjami (tyle mi zostało)....
Poniżej jedno z moich tajnych dziwactw:
Jakieś 10-12 lat temu miałem takie dziwne hobby.
Bywając w rożnych miastach (z przyczyn zawodowych), często miałem trochę wolnego czasu i zachodziłem do różnych sklepów, zakładów usługowych, firm. Udając po wejściu kompletnego laika i ignoranta, pytałem z zainteresowaniem (raczej opisowo, by nie używać fachowych terminów) o produkty czy usługi, które miały mi być potrzebne.
Czasami obsługa mnie szybko zbywała, ale często osoba za ladą starała się zdominować mnie swoją "wiedzą fachową i erudycją w omawianej sprawie".
Czego ja się tam nie dowiadywałem i czego nie wysłuchiwałem! Ile tajemnej wiedzy do mnie docierało, o ilu niezwykłych rzeczach się dowiadywałem!
Ale najlepsze było obserwować wyższość i potęgę człowieka, który mógł nie tylko zabłysnąć, ale i pokpić sobie z naiwnego klienta.
A mnie w tym wszystkim najbardziej chodziło o to, jak traktuje się nie tylko potencjalnego klienta, ale po prostu zwykłego człowieka i jak łatwo można poczuć trochę władzy nad innymi.
Po kilkunastu miesiącach przestało mnie to bawić, bo to co obserwowałem nie było zabawne i stawało się po czasie nudnym schematem.
Jednak sporadycznie wywiązywały się interesujące dyskusje i trudno było mi ukryć moją udawaną indolencję.
A i wybuchu śmiechu też czasami nie udało się powstrzymać....






Komentarze (17)
najlepsze
@LudzieToDebile: właśnie to staralem się przekazać - to prawo praktycznie działa w wypadku podmiotów prywatnych, np operatorów pseudoparkingow, gdzie jakimś cudem właściciel pojazdu zawiera umowę wjeżdżając na parking.