@Nutaharion: dziwne, że rodzina nic nie zrobiła, niby śmieszne że dzieciaka goni, ale pazurami grzebią w gównach, więc o zakażenie nietrudno a drób jak sobie frajera wśród ludzi upatrzy to będzie gnębić dopóki w łeb nie dostanie. U mnie to dziadek od razu takie ścinał, a stary patykiem przez łeb strzelał jak tylko zaczął kozaczyć, bo jak się już rozkręcą to tylko siekiera pozostaje xddd
@Nutaharion: Ja miałem tak samo :) Indyk (i) należał do księdza, a często ostatnią lekcją w szkole była religia w sali na plebanii. Skur.. był twardy i pacyfikował mnie często. Wracałem do domu naokoło przez wieś, żeby nie iść na skróty przez księdza pole i ogródek, gdzie ten raptor grasował :). Miałem też wtedy fazę na Park Jurajski , bo to była nowość. Raz byłem tak odważny, ze przebiłem się
@av18 raz mnie zaatakował kogut gdy byłem dzieckiem, jak tylko to zobaczył mój wujek i sprzedał mu super kopa, po całej sytuacji zaczął wołać do ciotki' Uca, garnek wstawiaj i gotuj wodę, bo rosół będzie' niezapomniane traumy z dzieciństwa ( ͡º͜ʖ͡º)
@AnulkaS34d: Do mnie jeden się przypierdzielił jak siedziałam rano na podwórku na nocniku ( ಠ_ಠ) Ale kochany tata zobaczył i kogut tego samego dnia wylądował w garze na rosół :D Niemniej trauma pokoleniowa została, bo moje 1,5 roczne dziecko jak widzi w książce koguta to od razu zmienia stronę.
@woytek60: Kogut zapiedziela po takim syfie, że tężec to jedna z pierwszych opcji. Znajomej zrobił dziurę w piszczelu i przeszła ostrą terapię antybiotykami.
Komentarze (82)
najlepsze
źródło: GGX2d4kWgAABwdF
Pobierzźródło: 250
Pobierz