Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko249
  • Hity
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
Zaloguj się

Popularne tagi

  • #ciekawostki
  • #informacje
  • #technologia
  • #polska
  • #swiat
  • #motoryzacja
  • #podroze
  • #heheszki
  • #sport

Wykop

  • Ranking

    Ranking
  • Osiągnięcia
  • FAQ
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Regulamin
To Znalezisko jest w archiwum

7

Małe, mniejsze...

Małe, mniejsze...

...najmniejsze...

UkradliMiPuzzle
UkradliMiPuzzle
z
wykop.pl
dodany: 31.03.2011, 19:56:05
  • #
    kultura
  • #
    literatura
  • #
    mini
  • #
    male
  • #
    malensto
  • #
    sztuka
  • 1
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Świątynia sztuki mikrointroligatorskiej jest w Piotrowicach. Jest tu najmniejsza książka świata i cała masa innych cudów.
Polsko, Bóg dał Ci takich synów - to apostrofa z listu Czesława Miłosza do Zygmunta Szkocnego z Piotrowic - dzielnicy Katowic. Miłosz dziękował za podarowaną mu książkę. Nie on jeden. Jan Paweł II za historię swojego pontyfikatu wysłał na ulicę Traktorzystów w Piotrowicach srebrny różaniec.

Było za co! Zygmunt Szkocny robił najmniejsze książki na świecie. Pierwszą miniaturkę zrobił w 1935 roku. Od 1976 r. był guru w sztuce "mikrointroligatorskiej" na świecie. Tego roku jego książka została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa. Na 28 stronach umieścił 24 litery alfabetu łacińskiego.Książeczka ma wymiary 1 na 0,8 mm, jest wielkości ziarnka maku. Książki robił aż do śmierci w wieku 93 lat. Ostatniej nie dokończył. Gdy umierał siedem lat temu, w swoim zbiorze miał 165 malutkich książeczek.
- Wola ojca była, aby to wszystko zostawić i nadal oprowadzać po wystawie wycieczki - tłumaczy syn Zygmunta Szkocnego, także Zygmunt.

Tylko kto dziś pamięta o Szkocnym i jego małych dziełach? Żadnej promocji, reklamy, ba, nawet urzędnicy miejscy czy marszałkowscy się nie chwalą. Pamięta Robert Pasieczny, który umieścił piotrowickie muzeum w swoim najnowszym przewodniku "Polskie skanseny, muzea i kolekcje". My do Szkocnego trafiliśmy innym tropem... palcem po mapie, bo jego wystawa zaznaczona jest właśnie na mapie Katowic sprzed kilku lat.

Przed kilkudziesięciu laty ta wystawa rozsławiła Katowice...
Krótko przed drugą wojną światową Szkocny dostał list zza oceanu. To Muzeum Narodowe w Chicago miało chrapkę na wszystkie jego prace. Amerykańscy muzealnicy oferowali dolary! Szkocny odmówił. Później odmawiał jeszcze wielokrotnie i nigdy nie zarobił grosza na swojej pasji.

A zaczęło się w latach 30. W gazecie "Siedem groszy" Szkocny przeczytał o podarunku, jaki księżna holenderska Juliana otrzymała od drukarzy z Zandau - malutkim modlitewniku o wymiarach 14 mm na 14 mm - wtedy najmniejszej książce świata. Pan Zygmunt, uczeń Śląskich Zakładów Technicznych, członek koła introligatorskiego, miniaturki pozazdrościł i postanowił zrobić równie małą książeczkę.

I prawie się udało. Powstało "III Powstanie Śląskie". Książka o wymiarach 20 na 15 mm (112 stron i 15280 liter) zawierała historię powstania, Prośbę Wygnańca i opis Śląska Cieszyńskiego. Szkocny pisał ręcznie piórkiem technicznym na papierze pelurowym, zapisane strony zszył jedwabną niteczką i oprawił w skórę. Udana próba tylko rozbudziła apetyt. Robi kolejne książki. To życiorysy sławnych ludzi. Powstają: Fryderyk Chopin w formacie 5 na 3,5 mm, Fryderyk Liszt, Mikołaj Kopernik, Alfred Nobel, Leonardo da Vinci, Napoleon i w końcu najmniejsza wtedy - Enrico Caruso o wymiarach 1,5 na 2 mm. Przedwojenny zbiór uzupełniają znaczek pocztowy i ziarnko grochu. Na znaczku Szkocny napisał "ustawę budowlaną". Ziarnko grochu - specjalnie obłupane z lśniącej naturalnej powłoki, jego ręka pokryła słowami trzech modlitw "Zdrowaś Mario", "Ojcze Nasz" i "Wierzą w Boga".

I przyszła wojna. Szkocny, urzędnik katowicki, ukrył swoje książeczki w schronie magistratu. Ocalały tylko trzy dzieła: "III Powstania Śląskie", życiorys Kopernika i ziarnko grochu. Tych już tracić nie zamierzał. Zamurował je w ścianie domu swoich rodziców w Czeladzi.

W 1945 roku wraca do miniaturek. Odtwarza utracone życiorysy i pisze nowe: m.in. Gandhiego, Skłodowskiej, Jana Kiepury, Kościuszki, Gutenberga. Z benedyktyńską cierpliwością robi coraz mniejsze książki. Na jedną potrzebuje od trzech miesięcy do pół roku. Sam wykonuje swoje narzędzia. Jedwabne nici rozplata na cieńsze włókienka, nie pisze już piórkiem, a... końcówką kropli atramentu spływającą po stalówce. Tusz rozrzedza. Nóż do cięcia papieru też ma własnej roboty. Przy pisaniu nie używa szkła powiększającego.

Do tego rzeźbi. Każda z jego książek ma rzeźbiony postument - w którym zostaje umieszczona i osłonięta od kurzu szklanym okienkiem.

Szkocny jest piekielnie precyzyjny. Stąd problem z Kiepurą. Pan Zygmunt obmyśla dla książeczki z jego życiorysem postument, na którym miał być klucz wiolinowy, pięciolinia i nutka. Nuta odpowiednia do skali głosu Kiepury. W konserwatorium muzycznym w Katowicach nie wiedzieli, jak wysokie C Kiepura wyciągał, śpiewając "Nino, ach uśmiechnij się". Zagadkę rozstrzygnięto w Teatrze Wielkim w Warszawie. Innym razem, gdy na jednej z książeczek wymyślił, że trzeba odcisnąć orła, to najpierw wycina go na przekroju milimetrowego drutu i takim stemplem odciska godło na skórzanej oprawie.

Dziś w muzeum w Piotrowicach, które w latach 60. otwierał Jerzy Ziętek, jest około 100 "tomisk". Byłoby więcej, gdyby autor ich tak chętnie nie rozdawał. Swój życiorys dostał Miłosz. Jan Paweł II - na 30 milimetrach kwadratowych - historię swojego pontyfikatu. Miniaturki trafiły też do Reagana, Gorbaczowa, królowych - Juliany i Beatrix. Życiorys Józefa Piłsudskiego też powędrował do... Marszałka. Książeczka została włożona do urny i zakopana w kopcu Piłsudskiego.

Wśród tych, które zostały przy Traktorzystów, są najczęściej życiorysy i historie powstań. Ale nie tylko. Mamy tu też historię pierwszego lotu w Kosmos, lądowanie człowieka na Księżycu statkiem Apollo 11, opis przyłączenia Polski, Czech i Węgier do NATO, Kartę Narodów Zjednoczonych. Jest też historia zatonięcia Titanica. A to dlatego, że wuj pana Zygmunta artysta plastyk Wiktor Szkocny płynął na jego pokładzie. Książeczka ma 6 na 7 mm. Na postumencie jest model statku oraz słowa kapitana "Bliżej do Ciebie, o Panie Boże mój".
Fot.1. Ziarnko grochu na którym Szkocny umieścił trzy modlitwy
Fot.2. Kiepura
Fot.3. Życiorys Nobla
Fot.4. Historia zatonięcia Titanica
Fot.5. Książeczka wpisana do Księgi Guinnessa jest wielkości ziarnka maku
Fot.6. Konkordat
Fot.7. Nieżyjący już dziś Zygmunt Szkocny – autor miniaturek

Komentarze (1)

najlepsze

bio
bio
01.04.2011, 10:32:14
  • 0
trzeba miec jakies hobby....
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Hity

tygodnia

Radny z Krakowa NISZCZY butelki Ustronianki w sklepie
Radny z Krakowa NISZCZY butelki Ustronianki w sklepie
3218
Zamiast alimentów równa opieka nad dziećmi. Wynik - 25% mniej rozwodów
Zamiast alimentów równa opieka nad dziećmi. Wynik - 25% mniej rozwodów
2892
System kaucyjny to przekręt stulecia? "Miliardy nabite w butelkę". Kto zarobi fortunę?
System kaucyjny to przekręt stulecia? "Miliardy nabite w butelkę". Kto zarobi fortunę?
2505
Kto stoi za zamówieniem i nie odebraniem 11 ton śliwek od rolnika?
Kto stoi za zamówieniem i nie odebraniem 11 ton śliwek od rolnika?
2337
System kaucyjny: Głos Wykopowicza ma sens!
System kaucyjny: Głos Wykopowicza ma sens!
2274
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #rozrywka
  • #ciekawostki
  • #nauka
  • #film
  • #zainteresowania
  • #sztuka
  • #muzyka
  • #polska
  • #historia
  • #swiat
  • #wydarzenia
  • #ksiazki
  • #kino
  • #heheszki
  • #religia

Wykop © 2005-2025

  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Regulamin

Reklama

Kontakt

O nas

FAQ

Osiągnięcia