Grałem i słuchałem intra z rozdziawioną japą po przesiadce z C64. Myszka "trumienka", TV 21' i jazda... do bodajże 3 fazy, gdzie trzeba było wysadzić granatami pierwszy domek. ( ͡°͜ʖ͡°) Umysł guwniaka nie ogarniał, że myszka ma dwa przyciski więc strzelało się prosto w skrzynkę z grantami i ginęło od wylatujących drzwi. XD IMO jak na tamte czasy "Kanon" nie miał wad: ładna, kolorowa grafika, świetne
Mnie amigowe strzelanki średnio podchodziły. Prucie do wszystkiego co się rusza daje chwilową radochę ale szybko nuży. Przy "Elite" lub "Oil Imperium" można było spędzić całe godziny, strzelanie to na chwilę, góra kwadrans.
Oj grało się grało. Kilka razy do końca przeszedłem tą grę. Czołówka gry, czyli melodia została ukradziona przez jeden z polskich zespołów disco-polowych do swojej piosenki :)
Komentarze (149)
najlepsze
IMO jak na tamte czasy "Kanon" nie miał wad: ładna, kolorowa grafika, świetne
Ale nie powiem "mięso armatnie" też ma specjalne miejsce w mym serduchu
Czołówka gry, czyli melodia została ukradziona przez jeden z polskich zespołów disco-polowych do swojej piosenki :)
Weeken - Jesteś zajebista...