Ja tam dalej tego nie kupuje z tym że to pole magnetyczne napędza przepływ prądu i w konsekwencji zaświecenie żarówki. To równie dobrze można by przyłożyć do przewodu obce pole za pomocą magnesów (bo przy bateryjce też jest stałe pole) i też powinno świecić. Motyw z kondesnatorami stanowiącymi przez ułamek sekundy zwarcie i skrócenie obwodu...hmm przecież pojemność między tymi liniami to chyba nawet nie piko Farady.
Komentarze (4)
najlepsze
moment dla niecierpliwych pewnych, że wiedzą i rozumieją jak to działa.
No, ale o takie czeleńdze nic