Nie widzę błędu obsługującego dźwig.Nieważne z góry czy na dół,to są takie odległości i perspektywa,że nie ma szans znać w sumie położenia co do centymetra. Powinien tam być kolo z krótkofalówką,który by mu mówił jak ustawić. Gdyby był,a zazwyczaj jest, to by mu powiedział,że nie wyciągnął jeszcze żelastwa ponad krawędź. Myślicie,że dźwigowy wie,że np.krawędzie dwóch elementów jakie trzeba ze sobą połączyć np.(połączyć wsuwając jeden element w drugi) są dwa centymetry wyżej? Musi
@DumnyzbyciaPolakiem: Skoro zapiął tą karatownicę, to jednak jakoś go naprowadzili. Jeśli nie miał kontaktu wzrokowego z ładunkiem, powinien przerwać ruch w razie braku sygnału od sygnalisty/z krótkofalówki.
Nie jego wina tylko w przypadku, gdy to sygnalista tak go poprowadził.
@niebiesko: Hehe, jeśli za 15 lat wpadnę na pomysł by wybudować dom, to na wszelki wypadek zrobię parterowy, jak fachowcy sknocą, to daleko spadać nie będę. ( ͡°͜ʖ͡°)
Komentarze (99)
najlepsze
Gdyby był,a zazwyczaj jest, to by mu powiedział,że nie wyciągnął jeszcze żelastwa ponad krawędź.
Myślicie,że dźwigowy wie,że np.krawędzie dwóch elementów jakie trzeba ze sobą połączyć np.(połączyć wsuwając jeden element w drugi) są dwa centymetry wyżej?
Musi
Jeśli nie miał kontaktu wzrokowego z ładunkiem, powinien przerwać ruch w razie braku sygnału od sygnalisty/z krótkofalówki.
Nie jego wina tylko w przypadku, gdy to sygnalista tak go poprowadził.
Ja bym na ich miejscu spierdzielał po drabince w dół!
Przecież zrobił dobrego "save-a" - wystarczy zacząć od nowa - nic się nie stało.
ps. a swoja drogą każdy dźwigowy ma swoje "oczy" na dole które koordynują jego pracę
@emma_box: *powienien mieć