Dla takich "zawodników" prawo powinno przewidywać przepadek motocykla. Jakby stracił maszynę, to by może zmądrzał. Nie rozumiem ludzi, którzy tak się zachwycają rajdami po publicznych drogach - gaz wcisnąć, czy manetkę przekręcić nie sztuka - każdy to potrafi.
Nie powiem ,że każdy tak potrafi bo nie było by to prawdą, jednak po paru sezonach na ścigaczu nie wywołuje to już emocji. Oglądając obraz z kamery zawsze ma się wrażenie ,że akcja jest szybsza niż w rzeczywistości. Szkoda ,że w Polsce nie ma takich dróg jak na tym filmie. U nas próby ewolucji typu wheelie kończą się zwykle wpadnięciem w dziurę i zmasakrowaniem motoru.
Komentarze (37)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora