Statki mają na samym "dole" jakiś jebitny obciążnik wzdłuż swojej osi, czy są jakoś specjalnie załadowywane, że się nie przewracają na bok?
Niby ogarniam mechanikę płynów i wyporność ciał, ale nie pojmuję jakim cudem tankowiec wychylony przez fale na ponad 45 stopni na burtę, czy jak to się nazywa, nie robi fikołka.
Moment wywracający powinien jebnąć nim jak Najmanem o matę, tym bardziej, że statek ma kilka metrów zanurzenia kontra kilkanaście metrów
@AlojzyKoniowal: Wydaje mi się, że to to samo rozwiązanie, jak w zabawce wańka-wstańka, czyli duże obciążenie na spodzie, które przywraca całość do pionu.
@AlojzyKoniowal Środek ciężkości statków jest powyżej ich środka wyporu. Tak więc, gdy wychylić taki statek wystarczająco głęboko to wywróci sie do góry dnem i już tak zostanie. Przy normalnych przechyłach do pionu powraca go moment spowodowany kształtem kadłuba. Statki mają przekrój poprzeczny w kształcie prostokąta. Przy przechyle jedna strona zanurza się bardziej i daje większy wypór, co automatycznie prostuje statek. Jachty żaglowe mają obciążnik na kilu. Potrafią w ekstremalnym sztormie fiknąć
Komentarze (12)
najlepsze
Niby ogarniam mechanikę płynów i wyporność ciał, ale nie pojmuję jakim cudem tankowiec wychylony przez fale na ponad 45 stopni na burtę, czy jak to się nazywa, nie robi fikołka.
Moment wywracający powinien jebnąć nim jak Najmanem o matę, tym bardziej, że statek ma kilka metrów zanurzenia kontra kilkanaście metrów
źródło: comment_FeFx9b6AaTVzzUUFPTdIiB3Td6cdRHSQ.jpg
Pobierz