Historia autentyczna. Wyjdzie na to, że stary jestem, ale c^**j. Jest rok może jakiś 1995, może ciut później. Kolega ze studiów doktoranckich mówi do nas: chodźcie, pokażę wam fajną rzecz, przeglądarkę internetową. ( ͡°͜ʖ͡°). Do tej pory, jak ktoś chciał u nas z netu skorzystać, to tylko w trybie tekstowym, siadając do jedynego ogólnie dostępnego stanowiska na korytarzu IF UMCS pod wielkim szyldem NASK. Siadamy, odpala
Komentarze (4)
najlepsze
źródło: comment_OV7e3nclboUkC3qf89XSBd05IWhQCDPE.jpg
Pobierz