Fenomen 4chana - tekst jest mocno przeciętny. Nawet słaby - typowy motywatorek jakich miliony, gdyby był napisany na jakimś blogu/pokazywarce, czy czymś tam innym to dawno by był zakopany z komentarzami "a idź z tą tandetą".
Za to kiedy źródłem jest 4chan reakcja jest jak na niedorozwinięte dziecko, które nagle zamiast ślinić się i mazać po kartce rysuje całkiem zgrabny domek - mnóstwo ludzi zachwyca się jakby objawił się nowy picasso.
tandeta czy nie tandeta, czlowiek ktory to pisal , w jakis sposob chcial pozytywnie wpłynac na jakas grupe ludzi , nawet jezeli jedna osoba usmiechnela sie czytajac ten tekst - osiagnal swoj cel .Tak więc powinno sie to docenic , bo zidiociałych krytykow jest wielu , a takich ktorzy od siebie nic zrobia jest wsrod nich duza wiekszosc.
Komentarze (100)
najlepsze
Za to kiedy źródłem jest 4chan reakcja jest jak na niedorozwinięte dziecko, które nagle zamiast ślinić się i mazać po kartce rysuje całkiem zgrabny domek - mnóstwo ludzi zachwyca się jakby objawił się nowy picasso.
Biedak. Może powinien to przeczytać kilka razy?
i to uwielbiam w amerykanach (oprócz tego, że nienawidzę ich głównego dzieła: marketingu), prosto jasno, rzeczowo, budująco.
Można się przyczepić, że to ogólniki. Ale treść jest prosta i przekonująca. You ARE
tego mi było trzeba...
Ja uwazam ze to jest bardzo pozytywne, wykop.