Zakładając punkt widzenia mężczyzny: majątek posiadany przed ślubem nie wchodzi do ew. podziału. A jeśli majątek po ślubie wzrósł to pewnie także z powodu starań żony, choćby dlatego że po cieżkim dniu pracy można się z żoneczką odstresować, czyli jakiś wkład jest :) Inna sprawa, że instytucja małżeństwa nie daje mężczyźnie praktycznie żadnych korzyści. No może poza wspólnym opodatkowaniem (choć i tak ta kasa pewnie pójdzie na pazurki i waciki).
Komentarze (6)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Inna sprawa, że instytucja małżeństwa nie daje mężczyźnie praktycznie żadnych korzyści. No może poza wspólnym opodatkowaniem (choć i tak ta kasa pewnie pójdzie na pazurki i waciki).