Niby owszem, McGregor zarobił mnóstwo kasy, ale w tym sporcie jest tak, że gdy już się prawdziwie dorobi i będzie mógł odejść na zasłużoną emeryturę to na chleb będzie mówił "pep" a na nocniczek "kaka".
Największymi wygranymi sportów walki są chyba partnerki i dzieci zawodników.
@kejterr: Ale on nie robi kariery w boksie, tylko w MMA póki co. W kontekście uszkodzeń mózgu nie zrównuj wszystkich sportów walki, bo boks jest tutaj faktycznie niekwestionowanym królem. A wynika to po prostu z tego, że walka bokserska polega głównie na obijaniu głowy. W takim MMA już zawodnik w trakcie walki przyjmuje na głowę bez porównania mniejszą liczbę uderzeń, bo istnieje mnóstwo innych możliwości na zakończenie walki. Dostać powiedzmy
Skrót pojedynku. Rundy 1-7 Conor okłada Floyda jak szalony, ciosy lądują jednak na gardzie, Floyd nie odpowiada. Runda 8, Floyd sprawdza jak dziurawa jest garda Conora i co na to reklamodawcy. Runda 9 i 10 widać, że reklamodawcy są zadowoleni, Floyd może się trochę popisać, ale nie za dużo, bo Conor kompletnie nie wie co się dzieje, łapie się na jakieś dziecinne sztuczki. Sędzia przerywa ten cyrk. Koniec.
@kordian8: @m__p: przecież Floyd miał kłopot z trafieniem Conora w pierwszych rundach bo ten go po prostu kontrował i był szynszy. Conor opadł z sił i dlatego Floyd później robił co chciał. Jak można było oglądać walkę i tego nie widzieć.
@kulturystyka-online: Oni po prostu nie chcą uwierzyć, że nie było takiej przepaści między nimi, jak oni chcieliby to widzieć. Potrzebują przekonania, że Connor to taka pipa, która nie potrafi machąć ręką i tylko dobroduszny Floyd go oszczędzał... Tzn. właściwie to przepaść była, bo Floyd w żadnym momencie nie był bliski przegranej i był spokojny o wynik pojedynku. Ale oni chcieliby wierzyć, że to mogłaby być egzekucja, jakby Tyson miał obić
@dzielny_rowerzysta: była różnica, ale przepaści w umiejętnościach nie było. Floyd wygrał doświadczeniem, wymęczył Conora, wciągnął go na głębokie wody i utopił. Inna sprawa, że Conor zawsze w połowie walki traci siły. Nie wiem czym to jest spowodowane.
Tak czy siak ogromny szacunek dla obydwu. Floyd jak na swój wiek - 40 lat - ma genialną formę. 40 lat! I zobacz co on w ringu wyprawiał.
hajs sie zgadza, kuraki oskubane. Walka beznadziejna, ale chyba nikt sie tu nie spodziewal emocji rodem z gwiezdnego meczu. Mimo wszystko dziwie sie, jak jak łatwo dzisiaj ludzi naciagnac na taką medialną padlinę.
Komentarze (144)
najlepsze
Największymi wygranymi sportów walki są chyba partnerki i dzieci zawodników.
W kontekście uszkodzeń mózgu nie zrównuj wszystkich sportów walki, bo boks jest tutaj faktycznie niekwestionowanym królem. A wynika to po prostu z tego, że walka bokserska polega głównie na obijaniu głowy. W takim MMA już zawodnik w trakcie walki przyjmuje na głowę bez porównania mniejszą liczbę uderzeń, bo istnieje mnóstwo innych możliwości na zakończenie walki. Dostać powiedzmy
http://www.bokser.org/content/2017/08/27/024522/index.jsp
Komentarz usunięty przez moderatora
Tzn. właściwie to przepaść była, bo Floyd w żadnym momencie nie był bliski przegranej i był spokojny o wynik pojedynku. Ale oni chcieliby wierzyć, że to mogłaby być egzekucja, jakby Tyson miał obić
@dzielny_rowerzysta: była różnica, ale przepaści w umiejętnościach nie było. Floyd wygrał doświadczeniem, wymęczył Conora, wciągnął go na głębokie wody i utopił. Inna sprawa, że Conor zawsze w połowie walki traci siły. Nie wiem czym to jest spowodowane.
Tak czy siak ogromny szacunek dla obydwu. Floyd jak na swój wiek - 40 lat - ma genialną formę. 40 lat! I zobacz co on w ringu wyprawiał.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_mlTqIwDdwYUcY7AJ1cOxQOqAHorx0T0M.jpg
Pobierz