@kundziad: no widzisz... ci mieli pecha, bo nie poradzili sobie, powiedzmy, fizycznie. ale ciekawe gdyby "zwyciężyli"? ciekawe. ja bym sie bardzo chciał mylić, ale u nas na prawdę różnie to bywa.
@pryschnitz: chcialem dla polepszeniu humoru dac Ci kilka linkow do nagrodzonych przecietnych Kowalski, ale trafilem na same przygnebiajace artykuly...
Kretyn z tego Borowika - dla kilku wybitych szyb ryzykować własne życie i zdrowie. To się dopiero nazywa dębilizm. A motłoch jeszcze przytakuje takim akcjom. Brak wyobraźni. Już był jeden policjancina co chciał zostać bochaterem, no i nim został - tyle, że pośmierci. Dopóki nie ma zagrożenia życia i zdrowia to nie podejmuje się w taki sposób interwencji - no chyba, że ktoś jest d##%$em.
@viverti: Jestes najlepszym przykladem, ze analfabetyzm funkcjonalny to nie mit. Zaregowal dopiero jak oprych zaczal celowac do pasazerow z wiatrowki- czyli stanowil zagrozenie dla zdrowia i zycia ludzi.
Z taka slaba umiejetnoscia czytania ze zrozumieniem nie zdasz egzaminu gimnazjalnego. Wez sie do nauki, a nie wymadrzania.
@viverti: "Dopóki nie ma zagrożenia życia i zdrowia to nie podejmuje się w taki sposób interwencji"
Gdybyś przeczytał uważnie to byś wiedział że zagrożenie zdrowia istniało, ponieważ koleś miał wiatrówkę. Niby nic strasznego ale mógł komuś coś zrobić jeśli nie w pociągu (bo już wysiadł) to gdzieś dalej na ulicy.
Wczoraj szef BOR awansował plutonowego na sierżanta i dał mu nagrodę w wysokości miesięcznej pensji ......... LOL ...... warto bylo http://pokazywarka.pl/b592ik-2/
A jeśliby biernie przyglądał się sytuacji, to czy jego zwierzchnicy wyciągnęliby wobec niego konsekwencje? Bo IMO BORowik to służba, a takowa tym się różni od etatu, że nie trwa 8 godzin, a 24/7/365.
@KoszalinMnieKreciNaOkraglo: ale podejrzewam, ze w tym pociagu nie bylo osob ani obiektow, ktore ze wzgledu na szczegolne znaczenie dla interesu panstwa ten BORowiec bylby zobowiazany ochraniac
@KoszalinMnieKreciNaOkraglo: To jest pracownik BORu a nie jakiegoś BOKu (czyt. Biura Ochrony Kolei :-) ) więc z jakiej racji miałby podjąć interwencję będąc poza służbą? Jest wtedy takim samym cywilem jak każdy. Jak oficer popełni wykroczenie na drodze jadąc z pracy do domu to policjanci przecież nie muszą ściągać żandarmerii żeby móc oficerowi dać mandat.
Wielki szacunek dla tego człowieka, tym bardziej, że jako pracownik BOR w stopniu plutonowego na
Komentarze (62)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
@kundziad: no widzisz... ci mieli pecha, bo nie poradzili sobie, powiedzmy, fizycznie. ale ciekawe gdyby "zwyciężyli"? ciekawe. ja bym sie bardzo chciał mylić, ale u nas na prawdę różnie to bywa.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Aktor-z-Harrego-Pottera-stanal-w-obronie-brata-i-zginal,wid,9986087,wiadomosc.html?ticaid=19d4d
MINUSUJCIE DĘBILE !
Z taka slaba umiejetnoscia czytania ze zrozumieniem nie zdasz egzaminu gimnazjalnego. Wez sie do nauki, a nie wymadrzania.
Gdybyś przeczytał uważnie to byś wiedział że zagrożenie zdrowia istniało, ponieważ koleś miał wiatrówkę. Niby nic strasznego ale mógł komuś coś zrobić jeśli nie w pociągu (bo już wysiadł) to gdzieś dalej na ulicy.
a on to poprostu miszcz
http://www.youtube.com/watch?v=o5usfaS2uV8
Wielki szacunek dla tego człowieka, tym bardziej, że jako pracownik BOR w stopniu plutonowego na