Dzień dobry
Chciałbym wam przedstawić historię, która spotkała mnie z marką
GoodRam (Wilk Elektronik).
Kilka dni temu składałem 2 komputery, poniżej opis elementów kupionych w jednym ze sklepów:
W jednej z kości ruszał się radiator. Co przedstawiam na zdjęciach poniżej. Specjalnie się kości nie przyglądałem, zapakowałem ją i stwierdziłem, że trafi na reklamacje. Następnego dnia pokazałem ta kość w pracy i stwierdziłem, że czeka mnie znów wycieczka do centrum miasta na wymianę. Kolega się przyglądną kości i zauważył, że ona wcale nie jest urwana. Papierek z kleju był przyklejony, co widać na zdjęciach poniżej. Kość naprawiliśmy (wystarczyło przykleić), po tym zabiegu test i wszystko działa.
Całość opisałem i przesłałem do firmy Wilk Elektronik
Po kilku godzinach dostałem maila z przeprosinami, którego treści tutaj nie zamieszczę ze względu na klauzurę o poufności. W mailu tym firma przyznaje się do błędu ludzkiego. Proponowali też wymianę wadliwej kości na nową. Na co nie miałem czasu ani ochoty, bo mieszkam po za miastem.
Poszukałem na wykopie i okazało się, że blaszki składane są ręcznie
Link do produkcji
Na tym etapie sprawę zakończyłem. Kość działa, producenta najechałem za niedopatrzenie - ulżyło mi.
Po tygodniu przyszła paczka, która mnie miło zaskoczyła:
Krówki zjadł mój syn.
Przyznać się muszę, że prezent bardzo mi się podobał. Traktowanie klienta pierwsza klasa.
P.S.
Dzięki całemu zajściu dowiedziałem się, że GoodRam ma siedzibę w Łaziskach, a myślałem że w Mikołowie. Zobaczyłem film z produkcji kości, a myślałem wcześniej że to wszystko z Chin na statku przypływa, a u nas przykleja się co najwyżej odpowiednie naklejki.
Komentarze (24)
najlepsze
źródło: comment_KvMKgEwxeXxNIyO6o8kMewx7HM5q1dwL.jpg
PobierzBłędy się zdarzają wszystkim, a taka informacja może im pomóc się przed nimi ustrzec. Wykopuję, bo miło z Twojej strony, że robisz im reklamę w ramach pokuty (✌ ゚
T