Bez Boga, bez problemu
Urodziłem się i wychowałem w katolickiej rodzinie, w której od małego uczono mnie o wadze, jaką w ludzkim życiu pełni wiara. Nie byliśmy przesadnie konserwatywni, ale niedzielne wycieczki z mamą pod rękę – by przez godzinę siedzieć na niewygodnych, drewnianych ławach i słuchać kazania księdza.

- #
- #
- #
- #
- 9
- Odpowiedz





Komentarze (9)
najlepsze
Kto ci rzuci w twarz dekalogiem?
Poza tym kwestia "spisywania" jest tutaj drugorzędna. Chodzi raczej o to, że trzeba ludziom ustalać zasady, dotyczące postępowania, a przecież każdy i bez tego powinien rozróżniać dobro od zła.
źródło: comment_cr5J5fERjmEl5zcsLcMz5XWBxgLdX9Nj.jpg
Pobierz