Instrukcja dla ateistów (od ateisty): Pana Jezusa z tego komiksu można zastąpić kimś bardziej realnym i bliskim, np. swoją drugą połówką, rodzicami, siostrą, bratem itp i komiks też będzie miał sens.
Apropos ratowania przez Boga, przypomniała mi się pewna ciekawa opowiastka. Teraz udało mi się znaleźć akurat tylko jedną z jej wersji:
Nieświadomy był też człowiek z pewnego opowiadania. Chciał on wejść na wysoką górę. Po okresie przygotowań rozpoczął podróż. Szedł samotnie, gdyż chciał całą sławę zatrzymać dla siebie. Rozpoczął wspinaczkę i nawet, kiedy po upływie kilku godzin światło zaczęło zanikać, postanowił ją kontynuować. Wkrótce zapadła noc. Gwiazdy zostały zasłonięte przez chmury. Była
Autor filmu nie uwzględnił, że wierzący w Boga wierzą w życie wieczne po śmierci, a w takim wypadku filmik trochę traci sens. No i wiara w Boga nie wyklucza czerpania z życia doczesnego pełnymi garściami ;]
@strus: autor to uwzględnił i dosyć jasno przedstawił. Według mnie wiara w coś z uwagi na nagrodę jest płytka. Co do czerpania z życia garściami - okej, ale wierzący wychodzą z założenia, że to jeszcze nie jest to i czeka ich coś lepszego. Mnie nie jest potrzebne nic lepszego - nie jestem aż tak pazerny, żeby czyhać całe doczesne życie na utopijny raj.
Komentarze (74)
najlepsze
Nad morzem szedł człowiek z Bogiem. Na niebie nad nimi
Widzieli obrazy z życia, które dawno były, przeszły
Na
na pewno inną wymowę? wg mnie mówią o czym zupełnie innym
pierwsza część chwali Boga
fakt niezręcznie to wyszło :D
chodzi mi o to że poruszony temat jest inny - określenie "inna wymowa" którego użyłeś sugeruje inne przesłanie na ten sam temat
http://www.wykop.pl/search?phrase=humor+smieszne
40 stron. Tagi są po to, żeby odróżnić od innych, pomóc znaleźć. Tagi to nie "kategoria"... :P
Pewien mężczyzna wpadł do wody i zaczął tonąć.
Przypłynęła jedna łódź, facet z łodzi mówi
-
Nieświadomy był też człowiek z pewnego opowiadania. Chciał on wejść na wysoką górę. Po okresie przygotowań rozpoczął podróż. Szedł samotnie, gdyż chciał całą sławę zatrzymać dla siebie. Rozpoczął wspinaczkę i nawet, kiedy po upływie kilku godzin światło zaczęło zanikać, postanowił ją kontynuować. Wkrótce zapadła noc. Gwiazdy zostały zasłonięte przez chmury. Była
"Być może to jest 5-minutowa, 33-sekundowa historia Twojego życia."
Autor filmu nie uwzględnił, że wierzący w Boga wierzą w życie wieczne po śmierci, a w takim wypadku filmik trochę traci sens. No i wiara w Boga nie wyklucza czerpania z życia doczesnego pełnymi garściami ;]