A tak przy okazji podpowiem co ja w wakacje robiłem jak mi się trafiał taki 'cwaniak'. W sezonie 'słonecznym' dużo jeżdżę motocyklem i nie raz nie dwa zdarzali się omijający wszystkich tak jak ten. Kierowca, który tak sobie stanie nie widzi świateł i głównie patrzy w lusterko na tych za sobą czekając kiedy ruszą. Moim rozwiązaniem była zabawa sprzęgłem. W samochodzie nie jest to tak bardzo widoczne, ani tak przyjemne. Wystarczy od
@foxsly: Każdy medal ma dwie strony. Dlatego jak to robiłem zawsze starałem się, aby wyglądało co najmniej groteskowo. Nie chodziło mi o to, aby wpakował się w kogoś na skrzyżowaniu,ale aby stracił wiarę w to, że patrząc w lusterko będzie się mógł zorientować czy może już jechać. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby który ruszył, choć zdarzało się, że mimowolnie dołączał się do bujania. Wtedy dawałem sobie raczej spokój.
Komentarze (8)
najlepsze