Przerobienie zardzewiałego starego Ikarusa na sprawny szynobus, którym można będzie komfortowo podróżować i czuć się jak w XXI wieku kosztuje pewnie więcej, niż kupienie nowej maszyny.
Porządny Ikarus jest niezwykle luksusowym pojazdem. Wibracje powstające podczas jazdy (m.in. w skutek potęgi silnika) zapewniają niezwykle subtelny masaż stóp dla stojących, oraz półdupków i pleców siedzących. Zupełnie jakby twe ciało pieściły zręczne dłonie pierwszorzędnych Azjatek. Tego nie mają najdroższe limuzyny tego świata.
Pamiętajmy również o wspaniałym uczuciu huśtawki gdy przejeżdzamy przegubowcem przez wyboje albo torowisko.
podobnych pojazdów w Polsce na PKP brakowało - Czesi swoje małe, lekkie i oszczędne motoraki mieli (i wciąż mają), a my wysyłaliśmy do byle Białego Kału ciężką, paliwożerną lokomotywę + wagon - i teraz o Czechach mówi się, że koleją można dojechać wszędzie a u nas jedna wielka kupa, niestety
myślę, że jeśli szynobusy pojawiłyby się 10-15 lat wcześniej (nie licząc SN81, SA101 i SA102 - powstały one na początku lat 90.
dla miłośników to w ogóle najlepiej byłoby, żeby każdy pociąg był w zestawieniu parowóz+oliwkowa Bipa, ale chodzi głównie o koszta które, jak już wspomniałem, są wielokrotnie mniejsze w przypadku szynobusu niż składu lok+wagony - a mniejsze koszta to więcej uruchamianych pociągów za tę samą cenę
niezawodności Kolzłomów nie skomentuję, natomiast PESA już jako tako daje radę, a psują się głównie pojazdy z początków serii
Myślę, że nawet taki Ikarus byłby o wiele bardziej niezawodny jako szynobus, niż dzisiejsze złomy produkowane w PESA Bydgoszcz czy Kolzamie (Kolzłomie może?). Niby nowe, ale co raz się psują i muszą być zastępowane pociągami złożonymi z lokomotyw i wagonów. Ale to dobrze, bo według mnie szynobusy nie są ozdobą polskiej kolei, tylko szpecą ją i zabijają jej piękno.
I tak nic nie zastąpi Ogórka :) Czasem można jeszcze przejechać się takim okazem... A jak widać nowe autobusy patrzą z zazdrością na tego dziadka... http://www.kmst.mpk.lodz.pl/i/ogorek00.jpg
Komentarze (52)
najlepsze
Przerobienie zardzewiałego starego Ikarusa na sprawny szynobus, którym można będzie komfortowo podróżować i czuć się jak w XXI wieku kosztuje pewnie więcej, niż kupienie nowej maszyny.
Węgierski jest np. SN61: http://pl.wikipedia.org/wiki/SN61 - tyle, że to wagon motorowy, a nie szynobus
/dodałem do powiązanych podobny polski projekt MITOR
Pamiętajmy również o wspaniałym uczuciu huśtawki gdy przejeżdzamy przegubowcem przez wyboje albo torowisko.
Ikarus - król szos.
myślę, że jeśli szynobusy pojawiłyby się 10-15 lat wcześniej (nie licząc SN81, SA101 i SA102 - powstały one na początku lat 90.
niezawodności Kolzłomów nie skomentuję, natomiast PESA już jako tako daje radę, a psują się głównie pojazdy z początków serii
http://www.ssb.strefa.pl/mitor/mitor.html
http://www.palexkm.xis.katowice.pl/gal/zemun.html U nas w PKSie wciąż na chodzie :D
Generalnie te stare, dobre autobusy mają duszę.
Przyznaje pomysł pierwsza klasa.
http://www.panoramio.com//photo/883147