Nie no, sure :-) Tyle, ze, jakkolwiek to nie zabrzmi, z "ania" korzystalo mi sie calkiem spoko za free, zanim zalozyli mi internet w mieszkaniu ;-)
A drugie OPN bylo zabezpieczone MACiem, bo jak sie go zespoofowalo, to mozna bylo korzystac rowniez. Poszedlem do sasiada z info, ze mozna mu sie do WiFi wlamac latwo, olal. Wiec coz.
Probowalem na moim linksysie z Tomato i.. e-e. To takie proste jest na filmie. Trzeba zebrac >10'000 pakietow danych do odszyfrowania WEP. Przy sile sygnalu -40 zajelo to dobre 12h, a i tak WEPa nie zlamalo.
Przy WPA jest to po prostu brute force (z tego co sie orientuje - moze mnie ktos poprawic), wiec zajmie tyle, na ile masz skomplikowane haslo. U mnie po 3dniach ciaglego mlucenia dalem sobie spokoj i
To nie jest łamanie hasła, tylko zdobywanie klucza handshake, a na podstawie niego można znaleźć hasło. Wyszukiwanie w słownikach trochę czasu jeszcze zabierze.
Komentarze (23)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Nie no, sure :-) Tyle, ze, jakkolwiek to nie zabrzmi, z "ania" korzystalo mi sie calkiem spoko za free, zanim zalozyli mi internet w mieszkaniu ;-)
A drugie OPN bylo zabezpieczone MACiem, bo jak sie go zespoofowalo, to mozna bylo korzystac rowniez. Poszedlem do sasiada z info, ze mozna mu sie do WiFi wlamac latwo, olal. Wiec coz.
Przy WPA jest to po prostu brute force (z tego co sie orientuje - moze mnie ktos poprawic), wiec zajmie tyle, na ile masz skomplikowane haslo. U mnie po 3dniach ciaglego mlucenia dalem sobie spokoj i