Nie "legalizować czy nie?" tylko czy delegalizować?
Dla osób spożywających niewątpliwym plusem jest ich legalność, oraz względna czystość składu takich substancji. Są one jednak odrobinę słabsze (o ile widzenie zmarłej rodziny można nazwać efektem słabym) i o wiele droższe od "tradycyjnych" narkotyków, zakazanych przez polskie prawo. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu kiedy środki te zostaną dodane do listy innych zdelegalizowanych substancji psychoaktywnych. Potrzeba jest jednak matką wynalazku więc niedługo po tym
Co do sklepów z dopalaczami moim zdaniem paranoją jest legalne sprzedawanie czegoś co przy odpowiednim dawkowaniu da takie same efekty jak np. LSD czy speed... Domaganie się przez część społeczeństwa legalizacji miękkich specyfików powoduje u sprzedawców chęć szukania kruczków w Polskim prawie, które pozwalają im zbijać pieniądze na takich właśnie zamiennikach (przy okazji nie jest to tylko zamiennik marihuany). W takim wypadku słuszna wydaje się legalizacja marihuany przy zaostrzonej polityce antynarkotykowej w
Pytanie postawiłem dobrze ! Moja teza jest inna - zgadzam się z Tobą, ale jednocześnie wysuwam inny wątek. takie sklepy i takie obchodzenie się z prawem wynika z tego, że tzw. miękkie n-------i są poszukiwane. I jak widać żaden zakaz nie ograniczy ich sprzedaży w całości nigdy, bo zawsze znajdzie się haczyk. Pytam więc - czy legalizować miękkie ? Czy teoria o tym, że kontrolowana sprzedaż "trawy" w czymś pomoże jest słuszna
ale niektóre rzeczy mogą zaszkodzić bardziej niż te które mogą mniej :)) pytanie, kto ustala, które są które: czy Ty jako użytkownik tychże, czy ktoś, kto uważa, że jest nieomylny a nie wie, co to w ogóle za "rzecz"
oczywiście że nie sa pozytywne dla zdrowia nawet jeśli niektórzy twierdzą że trawa jest taka super. samo wdychanie dymu jest be ale to nie ta dyskusja bo p-------y też kopcą a nie są zakazane... a sklepy są paranoją i jednocześnie nie są. sam rozumiesz że lista szkodliwych substancji zmienia się z dnia na dzień bo powstają nowe wynalazki. nie da się stworzyć formułki która zakaże wszystkiego odgórnie na nastepne 300 lat. w
dyskusja wywiązała się niestety tylko między nami choć temat wart obgadania :( ja nie paliłem szałwii widziałem tylko kilka filmów więc mogę się mylić, po szałwii którą widziałem na filmach ludzie tracili jednak na chwilę kontakt z rzeczywistością (czarna wizja? ktoś wyskakuje przez okno [ale to bardzo czarna przesadzona choć możliwa wizja. Po gandzi raczej się aż tak nie odlatuje.
A co do składu chemicznego o którym piszesz... Nie jestem pewien ale d-------e sprzedają zdaje się np. szałwię. Wpisz sobie w YT palenie szałwii i zobaczysz co to robi z ludźmi. Inna rzecz - legalna i zupełnie oswojona gałka muszkatołowa. Przyprawa do mięsa w odpowiedni sposób przyrządzona może stać się substancją o działaniu narkotycznym. Zawsze więc znajdzie się zamiennik. Klej czy benzyna też może robić fazę. Nie zakażemy wszystkiego ! Ale hipokryzją
Po pierwsze nie chcę zostać nazwany narkomanem czy elementem z marginesu. Dzielę się swoimi spostrzeżeniami, bo widzę, że nawiązała się ciekawa dyskusja. Wcześniej miałem okazję spróbować marihuany, a teraz kiedy w Opolu otwarto tzw. "Funshopa" nadarzyła się okazja wypróbowania wymienionej przez Ciebie szałwii. Trochę zbyt paniczne wydają się twoje spostrzeżenia na temat tego co ma ona z człowiekiem wyczyniać. Efekt jej działania zbliżony jest bardzo do marihuany i w obu wypadkach nie
aha ale jeśli pytasz czy delegalizować sklep d-------e? hmm jeśli jest on zgodny z prawem to nie można. wiemy jednak że tam się sprzedają substytuty narkotyków a więc tak jakby n-------i. skoro w Polsce ćpanie jest zakazane musimy zdelegalizować bo prawo jest prawo. błędne koło trochę więc trzeba wpisać na listę zakazanych i znaleźć kruczek i zamknąć sklep.
Komentarze (10)
najlepsze
Dla osób spożywających niewątpliwym plusem jest ich legalność, oraz względna czystość składu takich substancji. Są one jednak odrobinę słabsze (o ile widzenie zmarłej rodziny można nazwać efektem słabym) i o wiele droższe od "tradycyjnych" narkotyków, zakazanych przez polskie prawo. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu kiedy środki te zostaną dodane do listy innych zdelegalizowanych substancji psychoaktywnych. Potrzeba jest jednak matką wynalazku więc niedługo po tym