W wyniku globalizacji potrzebujemy zredefiniowania pojęcia własności intelektualnej do utworów, fragmentów utworów, elementów kodów źródłowych, pomysłów itd. Nie chcę obudzić się w świecie, gdzie różne podmioty mogą nałożyć na mnie karę za to, że posiadam inicjatywę.
@CzapkaPilotka: Nie chciałbym w żadnym przypadku, aby ktokolwiek zabijał ludzką kreatywność, o ile ta kreatywność nie polega ogólnie rzecz biorąc na pasożytowaniu na cudzej pracy i talentach. No chyba, że twórcy sami sobie tego życzą i świadomie wprowadzają swoje dzieła do swobodnego obrotu, nie roszcząc sobie praw do tantiem. Takich treści jest bardzo dużo w sieci, wystarczająco, aby jednostki kreatywne mogły sobie je w dowolny sposób monetyzować. Wykorzystywanie jednak wytworów
Gdybym potrafił Ci na to pytanie odpowiedzieć to siedziałbym na jakimś uniwersytecie z innymi futurystami. Nie mam pojęcia.
Wiem w jakim nie chcę żeby szła. Aby sprzedać utwór intelektualny nie potrzeba bandy prawników, menadżerów i doradców aby na końcu twórca np. utworu muzycznego został z 1% zysku. Zobacz jak sprzedaje się rzeczy wokół creative commons czy open source np. Są firmy, które żyją z dobudowywania templatek czy modułów do
Nie potrzebujemy ACTA, nasze prawo już umożliwia nam skuteczną walkę z piratami. Problemem jest ogrom internetu, którego nie da się okiełznać, i na to raczej ACTA nie pomoże.
Przeczytaj art.12.2 oraz art.27.4 tej umowy i przekonaj się, że tu chodzi o coś więcej niż walkę z piractwem.
@gxkrizard: Nieco uogólniając każde prawo można wykorzystać przeciwko obywatelom lub dla ich dobra. A zatem wszystko sprowadza się do kwestii zaufania obywateli do własnego do Państwa. W tym kontekście niektóre opinie środowisk prawicowych, że protesty anty ACTA są raczej pretekstem do wyrażenia swojego niezadowolenia z polityki rządu, niż wyłącznie efektem obaw o nazwijmy to "wolność w internecie", wydają mi się coraz bardziej uzasadnione. :)
@Apurimac: tak, o to chodziło. Ten pierwszy zapis może być groźny, ale wiele zależy od tego, jak zdefiniujemy "środki tymczasowe". To może oznaczać nawet zamknięcie całej strony internetowej do wyjaśnienia sprawy, co w naszym kraju może się ciągnąć latami.
Ale jeszcze gorszy jest ten drugi punkt. W tej chwili o twoje dane może poprosić jedynie prokuratura i tylko do niej mogą one trafić. Wg tego zapisu informacje o tobie będą
Komentarze (11)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
W wyniku globalizacji potrzebujemy zredefiniowania pojęcia własności intelektualnej do utworów, fragmentów utworów, elementów kodów źródłowych, pomysłów itd. Nie chcę obudzić się w świecie, gdzie różne podmioty mogą nałożyć na mnie karę za to, że posiadam inicjatywę.
zakop
Gdybym potrafił Ci na to pytanie odpowiedzieć to siedziałbym na jakimś uniwersytecie z innymi futurystami. Nie mam pojęcia.
Wiem w jakim nie chcę żeby szła. Aby sprzedać utwór intelektualny nie potrzeba bandy prawników, menadżerów i doradców aby na końcu twórca np. utworu muzycznego został z 1% zysku. Zobacz jak sprzedaje się rzeczy wokół creative commons czy open source np. Są firmy, które żyją z dobudowywania templatek czy modułów do
Przeczytaj art.12.2 oraz art.27.4 tej umowy i przekonaj się, że tu chodzi o coś więcej niż walkę z piractwem.
Ale jeszcze gorszy jest ten drugi punkt. W tej chwili o twoje dane może poprosić jedynie prokuratura i tylko do niej mogą one trafić. Wg tego zapisu informacje o tobie będą