Wpis z mikrobloga

#wybory

Taka moja dygresja. Interesowałem się #polityka od 30 lat. Odkąd pamiętam w domu rozmawiało się o polityce, zawsze były gazety, tygodniki o polityce. Nie było to jakieś zainteresowanie, które chciałem przekuwać w zawód, raczej po prostu chciałem być na bieżąco z tym co się dzieje w Polsce i na Świecie. Czy to rozpad Czechosłowacji, czy to wybory w 2005r. odkąd zaczęła się przepychanka PO z PiS. Pamiętam jak nie raz za młodu oglądałem obrady sejmu i emocjonowałem się tym co się działo w polityce.
Ale zawsze starałem się być dość neutralny, rozmawiać oraz słuchać osoby o różnych poglądach, ale w ostatnich latach ciężko zaczęło mi się rozmawiać z osobami które popierają PiS. Bardzo mocny beton, przymykanie oczu na rzeczy, których dopuszczała się ich własna partia, nawet wystawienie kandydata o tak dziwnej i niejasnej przeszłości. Jedyne co mnie teraz cieszy to to, że nigdy nie należałem do żadnej partii, pod imieniem i nazwiskiem nigdy nie wypowiadałem się politycznie poza gronem rodzinnym, nikt nie może mi teraz zarzucić, że popierałem tą czy inną opcję.

Patrzę teraz na wyniki i mówię sobie, dobra koniec z polityką. Kasuje programy informacyjne, portale informacyjne, media społecznościowe przesiąknięte polityką. Będę oglądał Planete+ czy National Geographic i obserwował naturę jak tygrys poluje na żyrafę czy coś xD ewentualnie sport, a świetnie się składa bo za niedługo Le Mans się zaczyna. Wyrzucam ze swojego zainteresowania politykę.

Ta kampania i jej wyniki to kubeł zimnej wody na głowę.
Mam szczerze dość polityki, tego jak idealnie podzielone na pół przez nią jest społeczeństwo, a przede wszystkim to jak ludzie pałają do siebie agresją czasem gdy wypowiadają się o politycznych przeciwnikach. Ba sam zacząłem powoli używać tego języka.
Szkoda strzępić sobie ryja i zaakceptować, że polityka krajowa nie ma żadnego wpływu na mnie. Nie pobieram żadnych świadczeń, pracuje, płacę podatki (raz są wyższe, raz niższe), dużo to nie zmieni czy będzie rządził ten czy inny. Niech się kotłują, biją, kłócą, ścigają, zamykają w więzieniach. Póki ktoś nie będzie mnie wyrzucał z tego kraju, czy z mojego domu to mnie tematy polityki nie będą interesować
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Szkoda strzępić sobie ryja i zaakceptować, że polityka krajowa nie ma żadnego wpływu na mnie.


@markhausen: To gdzie ty żyjesz? Polityka krajowa ma duży wpływ na ciebie, a jeśli nie widzisz tego dzisiaj to zauważysz w przyszłości (jak będziesz potrzebował iść do lekarza, jak będziesz mijał kolejnych arabów na ulicach, jak szef nie da ci podwyżki bo będzie cię mógł zastąpić w/w, jak kraj opomni się o twoją krew w
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@munioman co do lekarzy to place gruby hajs na składkę zdrowotną, a 95% spraw i tak załatwiam prywatnym pakietem medycznym. U mnie w branży ciężko by mnie zastąpiło nawet AI, czy też Another Indian xD co do upomnienia się o krew to taktycznie mieszkam blisko granicy, a prace wykonuje w całej Europie więc nie byłoby bariery by gdzieś się przenieść.

Nie chodzi mi o to, że rzucam politykę, że nie będę
  • Odpowiedz