Wpis z mikrobloga

@LestekLestek omijaj the mexican! to parodia meksykańskiego jedzenia.
Bliżej centrum na pierwszym miejscu zawsze Rico, później Senor Lucas, La Sirena.
Jeśli chcesz się oddalić od centrum to YE YE na wilanowie - ten sam poziom co Rico.
I co byś nie zamawiał zawsze bierz sosy, robią połowę roboty.
  • Odpowiedz
@LestekLestek nie popełnij tego błędu i nie idź do The Mexican, El Popo ani Blue Cactus - wszystkie serwują jakąś nieśmieszną parodię kuchni tex-mex. Jak chcesz zjeść prawdziwe meksykańskie dania to na Powiślu jest Santa Catrina, gdzie gotuje prawdziwa meksykanka ze stanu Puebla. Naprawdę dobre, w miarę możliwości mało „spolszczone” jedzenie - chyba tylko u nich można zjeść tamales albo kurczaka w sosie mole. A jak nie zależy Ci na totalnej autentyczności,
  • Odpowiedz
  • 4
@murdoc: @BackInBlack @o__0 @ZAKAPIOREK @Vader-Poland @kenykeczuoki @Guezeman @SpokoZiomek @polejpolej

Dziękuję wszystkim za polecajki, będę jeszcze kilka dni w w Warszawie, to odwiedzę jeszcze jakaś knajpę na pewno. @kenykeczuoki bardzo dziękuję za obszerna wypowiedź!

A padło wczoraj na La Sirena, mega mi smakowało, nie miałem wcześniej jakiego dużego doświadczenia z kuchnią meksykańska, więc znawca nie jestem, ale wiem jedno, było to dobre co jadłem :)

Dzięki raz jeszcze!
  • Odpowiedz