Wpis z mikrobloga

myślę o przeprowadzce z Krakowa w okolice #roznow jeziora rożnowskiego. jak wam się tam żyje? oczywiście przypuszczam, że cyrki pewnie jak i w krakowie :D czy, jeśli będę miała potrzebę ludzi/względnej cywilizacji to spoko u was w #nowysacz z kulturą/siłką/zajęciami sport/kosmetyczką bleblebleble i tak dalej, to z czego się korzysta regularnie? na co tam narzekacie najbardziej?
  • 22
  • Odpowiedz
  • 1
@bomba4: skryty plan od dawna, to fajnie byłoby zobaczyć, czy ma pozostać w sferze marzeń, bo rzeczywistość nie byłaby taka fajna, czy jednak coś działać :)
  • Odpowiedz
No nad jeziorem spokojnie. W lecie jedynie Gródek nad Dunajcem ożywa turystami. Co do Nowego Sącza- mamy kina, teatr, siłownie i baseny. Ale miasto ogólne umarłe raczej. Wieczorami świeci pustkami. Znajdzie się kilka knajpek gdzie można zobaczyć trochę więcej ludzi, ale to na palcach jednej ręki zliczę, ale jest kilka klimatycznych.
Ja już stara jestem, bo 40 na karku, ale pochwalić mogę napewno ścieżki rowerowe/ rolkowe, bazę wypadową na wędrówki piesze, bliskość
  • Odpowiedz
@lunaria: Jak ktoś lubi sobie chodzić po górach na wycieczki, jakieś jeziorka, zamki, rower to jest znośnie, ale jest drugi koniec kijka czyli brak pracy, jest kilka galerii sklepów zakładów produkcyjnych gdzie zarabia sie minimalną plus 500zł z nadgodzin, chyba że ktoś pracuje zdalnie/w delegacji/jest fachowcem, dla kobiet ogólnie tu cieżko coś znaleźć. Dojazd do Krakowa rano zajmuje pewnie z 2:30-3h więc o życiu w takim scenariuszu można pomarzyć
  • Odpowiedz
  • 1
@monalisssa: spokój spokój wlasnie, dlatego chcemy uciec z krakowa i korzystać aktywnie z rozrywek typu wlaśnie górki, rolki, sup, omeżka na jeziorze, my też już 30+, i nie nie, nocne życie to nie dla nas :DDD, jak najbardziej by wystarczylo wyskoczenie czasem na drinka np. do tego noi resort nowego, wczoraj byliśmy i bardzo nam się spodobało :) (hit, że to powstało zamiast chemobudowy ahahhaha). tak naprawdę z możliwości krakowa też
  • Odpowiedz
  • 0
@bomba4: wydaje mi się, że to po prostu potrzeba ludzi, do jakieś większej atrakcji nocnej/pobycia/wyjścia z domu itp. jak byliśmy teraz w tarnowie na nocy muzeów i po 22 się spytaliśmy, czy możemy jeszcze gdzieś iść coś zjeść i na drinka, to "efes i monopolowy" XD nikt nic nie słyszał o kuchni otwartej w czymś fajniejszym nawet do tej 23. a jak nie ma ludzi, to nie opłaca się tak trzymać
  • Odpowiedz
  • 0
@lunaria nie wiem, jest trochę miejsc gdzie można zjeść. Z tym wypiciem to nie wiem o co chodzi bo jest pełno barów na rynku, a w niektórych to czasem jest ciężko o miejsce, więc mówienie o braku ludzi w Tarnowie jest trochę śmieszne. No ale jak się zrobi pod tezę zdjęcie na Wałowej czy Krakowskiej to tak to może wyglądać xD.
  • Odpowiedz
  • 0
@Mawid_Dotyka: a ogólny komentarz do twojej wypowiedzi - ja #!$%@?, jaki dramat dla ludzi w regionie :/ czyli u was jest w sumie, że kiepsko z PRAWDZIWĄ klasą średnią, albo jakieś porąbane bogacze w regionie, albo martwienie się o każdy grosz, bo minimalna + brak pracy w rejonie + aktywizacja kobiet, szczególnie po ciąży itp. nie istnieje. dramat, strasznie mi się to nie podoba.
  • Odpowiedz
@lunaria: Powodzenia w takim razie :) W kwestii zakupów będziesz musiała się przestawić, no ale jak planujesz siłkę w Łososinie - to tam już są jakieś większe sklepy. W drugą stronę masz Zakliczyn, tam Biedronkę masz.
Zazdroszczę Ci takiej możliwości. Sama gdybym pracowała zdalnie- przeniosłabym się chętnie gdzieś nad wodę.
Sącz jest przyjemnym miasteczkiem, brakuje mi tu tylko Ikei tak naprawdę hihi. Pisz jak już się urządzisz jak wrażenia :)
  • Odpowiedz
@bomba4: Bywam czasem na rynku Krakowskim czy Rzeszowskim, tam rynek tętni życiem. Smutne to, że NS tak umarł. Za czasów mojego liceum (20+ lat temu) było sporo knajp i klubów, w sobotę stało się w kolejkach żeby wejść tu czy tam. Miło widzieć jak miasto tętni życiem młodych, rozbawionych ludzi. Od nas niestety młodzi uciekają, a z resztą młodzież też jest inna, nie potrzebuje wyjść i spotkać się na mieście. Wystarczą
  • Odpowiedz
  • 0
@bomba4: ale ja nie chciałam coś byleco zjeść i osobno pójść do baru XDDDDDD ja chciałam usiąść sobie, najlepiej, skoro już ciepło, w przyjemnym ogródku, zamówić restauracyjną kolacje, zamówić sobie fancy drinka i przyjemnie posiedzieć i rozmawiać do późna XD
i nie, nie, o braku ludzi akurat nie powiem, bo dużo było na krakowskiej, tylko raczej nam przypominała szewską w krk niż coś bardziej dla starszych, jak sie nie chcesz tylko
  • Odpowiedz
  • 0
@lunaria zależy co masz na myśli mówiąc restauracyjna kolacja. Takie rzeczy możesz w sumie ogarnąć w Irishu, Śródmieściu, Pili i Palili (tej sam właściciel co Śródmieście) może restauracja Pół na Pół (również ci sami co Śródmieście). Jest tego trochę, ale wiele innych barów to takie typowo pubowe jedzenie. Tarnów słynie z kebabów. Przy samej krakowskiej licząc od dworca w górę jest chyba 11 albo 12 xD
  • Odpowiedz
  • 1
@monalisssa: och właśnie o to chodzi - wkurzam sie, że jako Małopolanka, gdybym miała marzenie na działkę z ładnym widoczkiem na gdzieś góry czasem pojawiajace się przy dobrym powietrzu - byłoby o wiele łatwiej. ale nie, musiałam sobie ubzdurać wodę, co u nas trudne ( ͡° ͜ʖ ͡°) a prosze cię, wyprawa do ikei to jakaś masakra, ostatnio po roku się wybraliśmy, to po 20 minutach krążenia
  • Odpowiedz
  • 1
@bomba4: a obadałam, irish nope, (tzn bardzo lubie takie, ale bardziej na piwo + dodatki) za to nikt mi nie powiedział o Śródmieściu! tu godziny wyglądają ok, ciekawe do której kuchnia, Pili i Palili bardzo fajne na drineczka, musze zapamiętać, choć z żarciem chyba słabo. A w pól na pół nawet chyba byłam! i widzę, że w weekend do 23, więc nie wiem co oni powiedzieli, że już nic nie znajdziemy
  • Odpowiedz
@lunaria: Według mnie Nowy Sącz to bardzo fajna opcja na slow life i ogólnie miasto bardziej mi się spodobało niż większy o 20 tys. Tarnów.
- jezioro pod miastem, ale to już wiesz - można pożeglować, posiedzieć/pospacerować w Tęgoborzu albo już typowo "wywczasowo" pojechać do Gródka,
- góry wokół (na luzie od Beskidu Niskiego pod Gorlicami po Beskid Mały pod Rabką) i wiele różnych rezerwatów, więc przyrodniczo bardzo dobrze,
- kilka
  • Odpowiedz
  • 1
@lunaexoriens: "póki nie zbudują bezpośredniej linii kolejowej"
a wiesz może, czy jest coś w planach?

wiesz co, my śmigneliśmy w 1h 20' około w sobotę, mam mamę pod krakowem i zależy mi bardzo na dobrym transporcie i taka godzinka byłaby idealna, potrafię w korkach jechać do niej 45m/1h z krakowa (a mieszka dokładnie 24km ode mnie), wiec pomimo o wiele większej odległości (która w tylko w głowie robi problem) to może
  • Odpowiedz
a wiesz może, czy jest coś w planach


@lunaria: Tak, po wielu latach zapewnień (z tego co wiem, to to było od dziesięcioleci nowosądeckie hasło wyborcze ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), wreszcie wzięli się za budowę i podróż pociągiem do Krk ma być skrócona z 2h40m (obecnie przez Tarnów) do poniżej 1h.
https://www.plk-sa.pl/o-spolce/biuro-prasowe/informacje-prasowe/szczegoly/nowy-szlak-kolejowy-podleze-piekielko-z-zapewnionym-finansowaniem-8635
  • Odpowiedz