Wpis z mikrobloga

Ja już miałem dość

Przypieczętowała to pewna noc. Zacząłem się zastanawiać nad egzorcystą

Może niektórzy się będą śmiać, ale ja serio wierzę, że jakieś cholerstwo mi opętało podwórko.

Od pewnego czasu boję się wychodzić, a wczoraj prawie walnąłem na zawał. Zawsze lubiłem ciemność, wychodzić na dwór w środku nocy, posiedzieć na ławce na telefonie.

To samo kilka tygodni temu o 2:00

Ławkę mam 20 metrów i w drodze dostałem jakby paraliżu sennego i halucynacji. Nie mogłem się ruszać i słyszałem bieganie wokół mnie (podwórko dokładnie ogrodzone). Nie mogłem się ruszyć, coś wokół mnie biegało i coś na dwóch nogach. Ja już od dawna mam wrażenie, że coś jest nie tak

Nie wiem czy to diabeł, ale dla świętego spokoju może ten egzorcysta by przynajmniej psychicznie placebo pomógł.

Mieszkam 50 metrów od cmentarza jeszcze

Byłem na podwórku przez 2 godziny, nic się nie wydarzyło

Kotek tylko podszedł, ale go znam od kilku lat i dał się wykiziać

Tak czy inaczej najgorsze są godziny 1-4 i wtedy coś mnie przeraża tylko

Trochę #!$%@?łem, bo wziąłem słoik z kropielnicy i nie wiem czy tak można

Podwórko poświęcone za dnia jeszcze

Spokój tej nocy, a czuwałem prawie pół godziny

Później nic, niczego nie ma. Po poświęceniu podwórka diabeł po prostu się nie pojawia.
#swiat #przegryw #zalesie
chigcht - Ja już miałem dość

Przypieczętowała to pewna noc. Zacząłem się zastanawiać...

źródło: 5j324i324i2o42

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • 0
@KubaJ1001: nie, ale czasami mam wrażenie, że coś się czai za plecami

Albo jak ktoś z zaskoczenia się pojawi to ciarki mnie przechodzą, organizm czegoś się boi będąc stale w takim stanie
  • Odpowiedz
@chigcht: W takim razie nie wiem. Ja mam tylko tak, że jak czasami pies zaszczeka za płotem, a ja się nie spodziewam, to podskakuję jak głupi. Chyba coś z nerwicą i człowiek cały czas spięty i czeka na powód do ucieczki/walki. Horrorów i strasznych gier też nie lubię przez to napięcie. Może masz coś podobnego
  • Odpowiedz
  • 1
@Van-der-Ledre: poświęciłem podwórko

trochę się rozpędziłem i scyzoryk na wszelki wypadek też poświęcony. Zawsze masz wrażenie, że jak coś przyjdzie to możesz się bronić
  • Odpowiedz
@chigcht: Jakby ten duch się znów pojawił (oby nie) to odmów głośno tę modlitwę:

"Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen."
  • Odpowiedz
@chigcht: Diabeł też jest duchem, tylko złym. Diabeł to upadły anioł, a anioły mają tylko duchową naturę. Poza tym wspominałeś, że blisko jest cmentarz. Możliwe, że to duch jakiegoś człowieka. To się zdarza, że dusze po śmierci błąkają się po świecie. Znam sam takie przykłady.
  • Odpowiedz
  • 0
@Kopytnik_1: akurat często chodzę na cmentarz, bo pochowana jest tam moja babcia

Co roku cmentarz jest święcony i w sumie dobrze się na nim czuję. Lepiej niż na podwórku
  • Odpowiedz