Wpis z mikrobloga

Plan 2026. Rosja nadal wierzy w zwycięstwo

Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę minęły już dwa lata, a Rosja nadal nie zrealizowała swoich strategicznych celów. Mimo to Kreml z coraz większym optymizmem patrzy na sytuację na Ukraine i zdaje się być przekonany, że podporządkowanie sobie Kijowa jest już tylko kwestią czasu.

Powodów takiego myślenia na Kremlu jest kilka. Przede wszystkim po porażce ofensywy na Zaporożu, Ukraina straciła inicjatywę strategiczną, a jej szanse na odbicie okupowanych terytoriów wydają się iluzoryczne. Ponadto Kijów zmaga się z coraz większymi brakami materiałowymi, co spowodowane jest zmniejszoną pomocą wojskową ze strony Zachodu. Co gorsza nad Ukrainą wisi widmo powrotu do władzy Donalda Trumpa, który wielokrotnie krytykował amerykańskie wsparcie dla Ukrainy.

Tymczasem Rosja przygotowuje się do długiej wojny. Kolejne tysiące Rosjan zasilają szeregi armii walczącej na Ukrainie, a rosyjski przemysł został przestawiony na stopę wojenną. Rosyjską agresję wspiera także pomoc gospodarczo-militarna z Chin, Iranu i Korei Północnej. Rosyjska gospodarka - o ile ucierpiała z powodu sankcji - o tyle okazała się dużo wytrzymalsza niż początkowo zakładano. Putinowski system władzy - mimo początkowych perturbacji - także nie uległ załamaniu i nadal jest w stanie utrzymać rosyjskie społeczeństwo w ryzach.

Pojawia się zatem pytanie. Czy optymizm z jakim Kreml patrzy w przyszłość jest uzasadniony? Czy czarny scenariusz, w którym Rosja wygrywa wojnę na Ukrainie może się zmaterializować? A może to wszystko jest tylko zakrojoną na szeroką skalę akcją dezinformacyjną, a Ukraina nadal ma duże szanse na odparcie rosyjskiej agresji?

Zapraszam na pierwszy materiał z serii “Referat Wschód”.

#ukraina #rosja #geopolityka #lagunacontent
JanLaguna - Plan 2026. Rosja nadal wierzy w zwycięstwo

Od rozpoczęcia rosyjskiej inw...
  • 9
  • Odpowiedz
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę minęły już dwa lata, a Rosja nadal nie zrealizowała swoich strategicznych celów. Mimo to Kreml z coraz większym optymizmem patrzy na sytuację na Ukraine i zdaje się być przekonany, że podporządkowanie sobie Kijowa jest już tylko kwestią czasu.


@JanLaguna: polscy komentatorzy i wojskowi też tak uważają. Podobnie na Zachodzie.
  • Odpowiedz
@Przypadkowy: I dlatego pewni wazni ludzie nie chca do tego dopuscic. Im bardziej Rosja chce ten kawalek ziemi. Tym bardziej mozni tego swiata zwracaja na niego swe oczeta.
Zreszta...
To juz trzeci rok. Jak grzezna w tych blotach. Nie bez powodu.
  • Odpowiedz
@JanLaguna: (21:09) Ładne podsumowanie. Wykorzystanie przez Rosję całości poradzieckich rezerw, pozbycie się rosyjskich wpływów z Mołdawii i Armenii oraz zatopienie większości okrętów floty czarnomorskiej to cele trudne, lecz jak najbardziej możliwe do wykonania.
Choć osobiście wątpię (aczkolwiek nie wykluczam) aby wojna potrwała dłużej niż rok. Obstawiam, że Rosja zajmie jeszcze trochę ziemi w Donbasie i najpóźniej w pierwszym kwartale 2025 dojdzie do zawieszenia broni.
  • Odpowiedz