Aktywne Wpisy

Jestem z dziewczyną od roku, jest naprawdę fajna, miła jest tylko jedno ale, kiedyś brała już leki przeciwdepresyjne i teraz wspomniała mi, że wróci do tego bo ma gorszy okres. Obawiam się, że z osobą z zaburzeniami będzie ciężko zbudować coś na lata choć ona tego oczekuje, no i też mam obawy, bo pokłócona z ojcem brak kontaktu, teoretycznie to ja będę musiał być opiekunem a nie partnerem.
#zwiazki #
#zwiazki #

Lupenski +109
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Pospiesznie wróciłem pod turecki sklep (który znajduje się w bardzo uczęszczanym miejscu) w międzyczasie mając już w głowie scenariusz jak to będę miał przerąbane z wyrabianiem wszystkich rzeczy które były w środku- dowód, prawo jazdy, dowód rejestracyjny auta oraz dwie karty debetowe. Dotarłszy na miejsce oczywiście nic nie znalazłem, spojrzałem na chodnik i powiedziałem pod nosem "kur.. mać !". Nagle podchodzi do mnie facet z wózkiem i zagaduje po polsku : "Przepraszam, czy to Pan zgubił portfel ?". Uff, co za ulga- jakie to szczęście trafić na rodaka zagranicą ! Szczerze mu podziękowałem, pytałem jak się mogę odwdzięczyć dla nie chciał nic (a w portfelu nie miałem żadnych banknotów), jedynie powiedział że "to dobrze że na mnie trafiło".
Jedyne co teraz mogę to modlić się za gościa i jego rodzinę, bo serio- bez tych dokumentów i kart wszystko by mi się skomplikowało. Wiadomo, Polacy w NL mają niezbyt dobrą reputację, ale cieszę się że trafiłem na poczciwego człowieka :)
Aha, dobra karma wraca ! Jakieś 1,5 roku temu, jeszcze w Poznaniu, zdarzyło mi się znaleźć i oddać portfel jednemu Mireczkowi.
#przemyslenia #emigracja #holandia #pracazagranica #tilburg #niderlandy #polacyzagranica #wygryw
Ja nawet prawa jazdy nie noszę mimo że jeżdżę tirem zawodowo w UK, bo wolę dostać mandat ewentualnie niz wyrabiać jak zgubię.
Dokumenty mam schowane w domu głęboko.
Tak to tylko jeden klucz do drzwi noszę i do samochodu i kartę debetową, kartę do tachografu nic więcej.
Polecam minimalizm
Polecam szerszy punkt widzenia
Sam mieszkam na wynajmowanym domu i jakoś mi nic nie zginęło, ale mam skrytki
@Naczelnik_Weles: zgadza się Naczelniku- mieszkam na agencyjnym. O ile mój współlokator to uczciwy mireczek, o tyle nigdy nie wiesz czy ktoś niepożądany wbije na pokój i zabierze co nieco ...