Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej, pisze tutaj bo może ktoś też miał taki problem. Byłam w długim związku i po czasie stał się trudny. Mieliśmy na siebie zły wpływ i trzeba było się rozstać. Pomimo wszystkiego przez ten okres dużo rzeczy mnie cieszyło, znajdowałam szczęście w szczegółach, motywację, napęd, każde zrealizowane nawet drobne plany (np fajny spacer w ładnym miejscu) dawały nowe ładunki szczęścia. Wspominam bo uważam, że to ważne.
Wyleczyłam się i poszłam dalej. Mam teraz kogoś innego. Początkowo było silne zauroczenie ale od kilku miesięcy coś się dzieje. Nie cieszą mnie drobne rzeczy robione z nim, czasami uciekam przed spotkaniami bo wolę być wtedy sama, nie czuje radości na myśl że ma przyjechać a czasami pojawia się nawet stres. Oceniając, ten związek daje mi dużo więcej okazji do tego aby czuć szczęście (wyjazdy, on się stara) ale ja tego nie czuje. Wręcz pojawia się wtedy smutek. Nie czuje tęsknoty, mam takie poczucie że jakby on zniknął to byłoby mi wszystko jedno ale oczywiście nie wiem jakbym wtedy zareagowała. Jak jesteśmy razem to czasami poczuje bliskość, radość itp ale to nie jest stale. Przeważnie przychodzi i szybko znika, pojawiają się jakieś negatywne emocje.
Z ekstremalnych sytuacji to czasami miałam łzy w oczach, zdarzało mi się płakać w nocy jak nie widział z jego powodu. Niby nie zrobił nic ale coś powoduje ten ogromny smutnek, niepokój... Nie rozumiem tego. Czuję też często przy nim dziwne spięcie.
Ratujcie radami

Ps - wspominałam mu o tym ale mnie wtedy zatrzymywał. Już poniżej nic nie mówiłam bo nie chciałam mu robić przykrości ani huśtawki emocjonalnej. Teraz rozważam, myślę ale nie wiem co robić.

#pytanie #zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Masz jakieś problemy sama z sobą? Po to z kimś się jest aby się kochać, wspierać i razem spędzać czas. Jeżeli nie masz racjonalnych podstaw do tego żeby czuć to co czujesz to sytuacja wymaga większego zastanowienia i konsultacji ze specjalistą. Kochasz go? Widzisz dla Was przyszłość? Co powoduje że chcesz z nim być? Oraz dlaczego czujesz to co czujesz. To Ty kierujesz swoim życiem a nie Twoje emocje. Bycie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim siądź na spokojnie i porozkładaj na czynniki pierwsze skąd ten stres, spięcie i smutek w jego obecności/związany z nim.
Nie oceniaj i nie zastanawiaj się dlaczego tak nie powinno być.

Może jego starania Cię obciążają. Może nie daje Ci odetchnąć. Może potrzebujesz więcej czasu sama. Może boisz się, że nie wystarczasz. Może czujesz się stale oceniana. Może...
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 5
Anonim (nie OP): Mirabelka, no niestety, ale chłop nie jest na tyle przystojny żebyś dla niego oszalała, po prostu nie jest Chadem.

To nic takiego, przecież 95% z was poluje na czadów, a nielicznym się to udaje.
Zostaw go i pozwól mu stworzyć związek z kimś normalnym, czyli z taką różową, która wyleczyła się z czedów.

A ty dalej śnij o rycerzu na białym koniu i smuć się, że nie nadszedł
  • Odpowiedz