Aktywne Wpisy

Qurvinox +35
Jak mogę zutylizować a-----l?
Mam w mieszkaniu ze 30litrów różnych w----y, wódek, win itp itd, które się uzbierało przez kilka lat z prezentów, a tego nie pije
Wylać raczej takiej ilości do kanalizacji nie można, więc do jakiś baniaków i na pszok?
Mam w mieszkaniu ze 30litrów różnych w----y, wódek, win itp itd, które się uzbierało przez kilka lat z prezentów, a tego nie pije
Wylać raczej takiej ilości do kanalizacji nie można, więc do jakiś baniaków i na pszok?

ChlopoRobotnik2137 +205
Udało się dojść , zrobiłem dziś 55,56 km. Jestem w makdolca przy autostradzie , jest 21:43 i nie wiem gdzie będę spać . Chyba w jakie krzaki pójdę bo gdzie indziej . Już zimno się zrobiło no i teraz czuję te km w ciele .
To moje zamówienie , wziąłem deala z
- mc double
- 4 nugetsy
- małe frytki
To moje zamówienie , wziąłem deala z
- mc double
- 4 nugetsy
- małe frytki
źródło: image_picker_B2EFBFC7-244C-43F1-83D2-9C1E71D46DF6-41203-000004A148A90AD4
Pobierz




Którą ścieżką (i dlaczego tą) lepiej pójść pracując w analityczny zawodzie i chcąc się dalej technicznie rozwijać, mając już jakiegoś sensownego skilla w SQL, Excel, Power BI. Isc dalej bardziej w stronę R czy Pythona?
Python jest totalnym kombajnem i można w nim napisać wszystko, więc prócz zabawy z danymi można też po prostu automatyzować sobie pracę. R natomiast wydaje się bardziej przyjazny dla nie-programisty, nie trzeba zaprzątać sobie głowy typowo programistycznymi niuansami jak np. mutowalnsością czy obiektowością (nie ma tak, ze jeśli X=Y to ta sama lista, to modyfikacja jednej zmiennej jest widoczna przy wywołaniu drugiej, gdy robisz coś z dataframe zawsze masz kopie, a nie jak w Pythonie raz kopie, a raz widok, po prostu w R wszystko jest zawsze elegancko kopiowane bez niespodzianek) itd. Można się więc skupić bezpośredniu na celu omijając pułapki, ale do niczego więcej poza tematami związanymi z danymi, ich obróbką i wizualizacją R po prostu się nie nadaje.
Rynek pracy pod kątem liczby ogłoszeń raczej wskazuję na Pythona, z drugiej strony, jeśli R jest bardziej niszowy może być bardziej opłacalny.
Jak to widzicie, może ktoś stał przed podobnym dylematem?
w biznesie python (pandas + numpy to przecież podróbka R :)
.
Co do miejsca pracy, to zostanę oczywiście w korpo, kariera naukowca i powrót na uniwerek nie są na tapecie :P
@642425: nie możesz odstawić excela pracując w korpo co byś nie robił ( ͡° ͜ʖ ͡°) plus nie wiem. R to super pakiet statystyczny, bioinformatyka etc. Specyficzny dosyć. Oczywiście, wszystkie statystyczne analizy ryzyka itd. Gdzie R wykorzystujesz do swoich celów biznesowych, a nie uczysz się go by mieć robotę.
@cohontes w BI (bardziej data science) można spokojnie zrezygnować we wielu tematach z excela :)
Jest przydatny do nauki i tłumaczenia co sie dzieje w kodzie itp. ale do pisania gotowego kodu, to dłużej zajmuje poprawianie po nim niż samodzielne pisanie.
Ja mam tak, że wszystko rozkminiam i chce też wiedzieć jak to działa pod spodem. Lubię być pewnym
Sam tak robię np. z VBA, którego czasami potrzebuję (na tyle żeby działało, bez wnikania w detale), ale nie zamierzam zgłębiać meandrów.
W przypadku mojej dalszej drogi zawodowej (R vs Python) chciałbym jednak mocno się na tym skupić i docelowo wjechać na poziom pro, więc stawiam sobie duże wymagania i nie chce w tym przypadku iść na skróty,