Wpis z mikrobloga

KOCHANI WOŁAM WAS PO 3 MIESIĄCACH.

Równo 3 miesiące temu udałem się do chirurga zajmujące się również medycyną estetyczną na usunięcie 30. pieprzyków. Pieprzyki były umiejscowione przeważnie w okolicach szyi, twarzy, barków. Kilka na brzuchu, rękach, plecach, jeden na nodze.

PRZEBIEG I ROZMOWA
Lekarz dokonał obserwacji zmian, które chciałem usunąć. Ostrzegł mnie, że nie gwarantuje, że po którymś z pieprzyków nie zostanie "dziura" w skórze, albo że któryś się nie odnowi.
Po krótkiej rozmowie rozpoczął się zabieg. Był on przeprowadzony dosyć szybko, w miłej atmosferze. Zostało podane znieczulenie miejscowe, a raczej 15 znieczuleń xD Same nakłucia trochę nieprzyjemne. Były miejsca gdzie bolało bardziej, gdzie bolało mniej, lecz ostatecznie samo usuwanie pieprzyków było całkowicie bezbolesne.
Po wszystkich od razu się ubrałem. Doktor poinformował, że w przypadku "odrośnięcia", któregoś z pieprzyków mogę powrócić na bezpłatną poprawkę.

CENA ZABIEGU
Za usunięcie 30. pieprzyków zapłaciłem 1000 pln

REKONWALESCENCJA
Jedyną sugestią doktora było to, aby przez 7 dni po zabiegu "nie wymaczać się w wannie i na basenie". Co do brania pryszniców nie miał żadnych obiekcji. Nie kazał również stosować jakichś kremów/sprejów czy lekarstw.

EFEKT PO
Z 30. pieprzyków, które zostały usunięty dwa odrosły. Jeden na twarzy całkowicie, drugi na nodze tak w 30% starego rozmiaru. Zamierzam za niedługo ponownie wrócić do doktora na poprawkę.
Pozostałe zagoiły się dobrze i pozostały praktycznie bez żadnych śladów, ewentualnie po bardzo uważnym wpatrzeniu się w dobrym świetle można zauważyć troszkę inny odcień skóry w miejscu po usunięciu. Jeden na brzuchu pozostawił czerwony ślad i będę to też musiał skonsultować z lekarzem. Co do reszty nie mam zastrzeżeń.

ZDJĘCIE PIERWSZE - Duży, ciemny, lekko wypukły pieprzyk na prawym barku. Trzy miesiące po zabiegu zostało tylko lekkie wgłębienie.

rales - KOCHANI WOŁAM WAS PO 3 MIESIĄCACH.

Równo 3 miesiące temu udałem się do chiru...

źródło: TES1

Pobierz
  • 96
@rales: usuwanie znamion za pomocą lasera, plazmy itp. uniemożliwia przebadanie materiału a co za tym idzie wykluczenie złośliwego charakteru zmiany. Tylko wycięcie i badanie histopatologiczne daje odpowiedź czy mamy do czynienia ze zmianą łagodną czy złośliwa. #!$%@?łeś bo teraz nie wiesz czy któryś z pieprzyków nie był czerniakiem...
@rales: pisałam już przy poprzednim twoim wpisie, ale to co tu się odwaliło, to błąd w sztuce. Znamion barwnikowych (lub jak nazywają to pacjenci „pieprzyków”) nie wolno usuwać metodami ablacyjnymi (czyli laser, plazma), bo nie pozwala to na badanie histopatologiczne i ocenę ryzyka nowotworowego znamion. Jeśli któreś z tych znamion było znamieniem atypowym, dysplastycznym (czyli takim które może sugerować obraz czerniaka), to masz ogromny problem, bo już nikt nigdy nie będzie
@mia25: A jeżeli po badaniu dermoskopem, lekarz dermatolog oceni, które znamię trzeba wyciąć i zbadać a które tego nie wymaga, to można usunąć takie plazmą? Czy nadal wszystko byś cięła i badała?
@codechoked: po ocenie dermoskopowej wiadomo czy coś jest znamieniem barwnikowym (pieprzykiem) czy nie. Jeśli nie, to można usuwać laserem. Dotyczy to w większości zmian skórnych, które nie maja barwnika (nie są czarne, brązowe)
@rales: Dzięki za zawołanie. Powiedz mi czy orientujesz się jak sprawa wygląda przy bardzo dużej ilości do usunięcia? Jak z ceną? Bo 30 to ja mam na przedramieniu ;). Jak myślisz w jakim czasie od konsultacji do zabiegu można dojść najszybciej? Nie mieszkam w PL dlatego pytam.