Wpis z mikrobloga

@latarnikpolityczny: to dobrze, że problemy rodzinne już nie są przeszkodą. Życzę powodzenia, aczkolwiek pracowałem i w Japonii i w Korei, więc wiem jak będzie. Byłem nawet na paru meczach Urawy, wtedy kibicowałem temu klubowi ze względu na brazylijskiego piłkarz Robsona Ponte. Na tle Japończyków to był geniusz techniczny i naprawdę przyjemnie patrzyło się na jego grę. Chętnie spotkałbym się z Mr. Skorżą żeby udzielić mu kilku rad, bo to będzie życie
@rzaden_problem: nie interesuję się tamtejszym futbolem, ale zespoły mają chyba budżet (Vissel Kobe pozyskał Iniestę, wiadomo że na emeryturę, ale jednak). Urawa jest na pewno bogatym klubem.

Generalnie mają chyba mniej poziomów i trudniej się dostać do profesjonalnej piłki. Jak znam życie to żeby zapisać dziecko do jakiejś szkółki piłkarskiej to pewnie trzeba mieć fortunę. Kolejna kwestia to japońska kultura, czyli nieraz większe prawo do gry ma po prostu starszy.

Skrajnym