Wpis z mikrobloga

#qa #testowanieoprogramowania #pracait #praca #pracbaza

Od ponad 4 lat pracowałem jako manual QA da web i mobile. Siedzę teraz na emigracji próbując znaleźć kolejną pracę ale zastanawiam się czy dla odmiany by nie spróbować czegoś innego. Dotychczasowa rutyna z czasem mnie wykańcza, próby nauczenia się różnych framweorków do automatyzacji również.

Macie jakieś pomysły na inne stanowisko o które mógłbym się z moim doświadczeniem i wiedzą ubiegać? Siedziałem i myślałem długo. Jedyne do czego doszedłem do CSR (obsługa klienta) w jakimś bardziej technicznym projekcie, ew ktoś od obsługi co ma trochę więcej analitycznej pracy niż siedzenie na chatcie. Lizę na Wasze pomysły, może omijam trochę stanowisk nie posiadając wystarczającej wiedzy co właściwie jest na rynku. Może sugestia jak szukać?

Chciałbym pracować z ludźmi, z możliwością pracy hybrydowej ale nie 100% zdalnie.
szczesliwa_patelnia - #qa #testowanieoprogramowania #pracait #praca #pracbaza

Od p...

źródło: comment_1650362861nfiqUI9fZkgXVGANMc2YNB.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szczesliwa_patelnia:

Macie jakieś pomysły na inne stanowisko o które mógłbym się z moim doświadczeniem i wiedzą ubiegać?

Nie napisałeś kompletnie nic o tym, co potrafisz.
Testowanie manualne staje się dość szybko nudne, ja mimo wszystko polecam iść w automaty, to bo przede wszystkim zazwyczaj większe zarobki + wypalenie zawodowe odsunięte w czasie. Jeżeli jednak koniecznie chcesz porzucić testy, to najczęściej testerzy idą w analitykę biznesową, managerowanie testami, analitykę testów, scrum mastera
  • Odpowiedz
@pop_up: Myślę, że prędzej czy później każdego złapie niestety. Ale też z mojego doświadczenia, testowanie manualne praktycznie już po roku robi się nudne. Jasne, jak zaczniesz więcej grzebać w API, bazach itd. to trochę dodaje to frajdy, ale konieczność ciągłego, ręcznego przekiliwania tych samych ścieżek po prostu jest niesamowicie nudne. Odkąd robię automaty, jak mam robić testy manualne to coś mnie skręca w środku.
  • Odpowiedz
@diarrhoea: Zarządzanie testami czy sama analityka biznesowa brzmi dobrze, muszę doczytać więcej w tym temacie.

Mam łatwość przystosowywania się do nowych środowisk, oprogramowania czy sytuacji projektowych. Zawsze lubiłem "zabawę" ze sprzętem i konfiguracje do określonych zadań. Brakuje mi teraz kontaktu z ludźmi, może sąd mój pomysł na CSR.

W czym jestem dobry? Cholera, nie wiem. Nie mam problemu z kontaktem z ludźmi (chyba, że dochodzimy do jakiś niskopoziomowych treści gdzie
  • Odpowiedz
@szczesliwa_patelnia:
Analityka testów to generalnie spoko temat, chociaż też no nie spodziewaj się cudów. No i też trzeba uważać, bo w wielu firmach analityk testów = tester. Z dokładnie takim samym zakresem obowiązków. Więc trzeba solidnie szukać i parę razy upewniać się co do zakresu obowiązków.

Mam łatwość przystosowywania się do nowych środowisk, oprogramowania czy sytuacji projektowych. Zawsze lubiłem "zabawę" ze sprzętem i konfiguracje do określonych zadań. Brakuje mi teraz kontaktu
  • Odpowiedz
@diarrhoea: Angielski to najmniejszy problem z mojej strony. Jednak nie czuję się teraz na tyle silny psychicznie by udźwignąć rolę PO/PM, zupełnie nie mój poziom abstrakcji : D

Dzięki, zacznę czytać w takim razie o analityce testów, zobaczymy jakie są oferty. Jak nie to wrócę może po raz kolejny do JS i Cypressa, ale aż mnie skręca na samą myśl szczerze mówiąc.
  • Odpowiedz
@szczesliwa_patelnia:
Tak szczerze to myślałem o roli PO od jakiegoś czasu, potem mój przyjaciel nim został i wiem już, że nie na moje nerwy ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dostaję wymagania, coś nie jest jasne, piszę do PO i niech on się tym buja. Ja mam znać konkrety.

Rzeczy w stylu pytasz klienta:
- Jaki kolorek chcecie dla alertu typu
  • Odpowiedz
@diarrhoea: Jeśli chodzi o samą lokalizację to mieszkam teraz w Barcelonie. Tutaj szukam pracy plus Malta. Tak, Hiszpański mnie nadal przerasta w związku z tym moje życie socjalne poza pracą jest bliskie 0 ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego albo zostaję tu gdzie jestem w Hiszpanii i próbuję jeszcze raz pracę, później język, albo imigracja do podobnego klimatu gdzie w końcu ludzie mówią po angielsku na ulicach
  • Odpowiedz